ďťż
 
Wycofać się z umowy
Zobacz w‘tek
 
Cytat
I szatan może cytować Pismo. Herbert George Wells
Indeks Przodek xD Piłka nożna Hydraulika
 
  Witamy

Wycofać się z umowy
Czy ktoś z was próbował się kiedy wycofać z podpisanej umowy z jakimś dilerem maszyn, po wpłacie zaliczki ??



w takim przypadku zaliczka przepada (chyba że mylę to z zadatkiem musiałbym sprawdzić jak to jest w kodeksie handlowym)

EDIT
jednak to zadatek przepada http://oknotest.pl/1...datek_umowa.php

Niektórzy oddają zaliczkę dla własnej reklamy. Ale chcą żeby podać tego powód.W agromie kiedyś rozmawiałem z przedstawicielem to mówili, oddawali zaliczki, ale jak jest w innych firmach to nie wiem. jeżeli jest to chodliwy towar to pewnie nie będzie problemu, ale jak jest wykonany pod zamówienie specjalne to mogą być problemy.

ja się nie wycofałem z umowy ale z dilerem rozmawialiśmy teoretycznie. wpłaciłem zaliczkę na ciągnik, w umowie było że jak agęcja odrzuci mój wniosek na prow, to mi całą zaliczkę oddadzą. z dilerem umówiłem się tak że w przypadku jak ciągnik ten ktory wybrałem bedzie za drogi (kurs euro odgrywał role) i wybiore ciągnik konkuręcji zaliczka przepada,(tak szczerze to uważam to za normalna kolej rzeczy) natomiast jak bedzie wysokie euro i wymarzony ciągnik będzie nie realny to zaliczka nie przepadnie pod warunkiem że wybiore inny ciągnik z palety tego dilera.



A jak myślicie. Bo to chodzi o ciągnik na umowie przed wstępnej jest napisane ze w razie gdy sie wycofam mam zapłacić 10% wartości. A chciałbym sie wycofać z tego powodu ze na identyczny ciągnik miałbym korzystniejszą oferte duzo kożystniejszą jakieś 20tyś. zaliczki im dałem 3 tyś także gdyby tu chodziło tylko o zaliczke to i tak bym jeszcze na tym zyskał. No ale tu jest haczyk gdyby diler(korbanki) chciał sie sądzić zeby dostac te 10% . Miał juz może ktoś taki przypadek:/

jak będzie się sądził to i tak wysądzi a do tych 10% dojdą jeszcze koszty sądowe i odsetki

Jak to znajomy powiedział na spotkaniu żadnych zaliczek dla sprzedawców, w wniosku piszesz moc a nie markę a ciągnik możesz kupić w każdym miejscu Polski.

Bo tak to diler teraz jest górą a my w problemie winduję cenę bo klienta ma prawie w kieszeni.

myśle że z korbankami nie będa cie po sadach włuczyć, dużo zależy od przedstawiciela z ktorym gadałeś.(ja bym się ze swoim dogadał, spoko gość) identyczny ciągnik tylko taniej??hm?? claas??

Nawiązujac do tematu to powiem taka historyjke: zanim ojciec zmarł,wziął ha w dzierżawe,ja postanowiłem teraz zrobić segregacje i z najgorszych kawałków zrezygnować. Tak też zrobiłem, po czym dzwonie do faceta i przedstawiam mu zaistniałą sytuacje a on na to do mnie z mordą ze mam to obrabiać bo tak sie on dogadał z moim ojcem :blink: Nie dość ze nie było zadnej formalnej umowy to postanowił zgłosić sprawe na policje.

Co mu da zgłoszenie na policję??! Nic! Jest to sprawa cywilnoprawna, wiec jeżeli już to może złożyć przeciw Tobie pozew do sądu. Jeżeli nie było umowy w formie pisemnej lub notarialnej(w przypadku dzierżawy powinno się co do zasady tworzyć taką umowę w formie aktu notarialnego) to raczej poza "mordą" nic mu nie pozostaje...
Co do umów przedwstępnych to po to się je tworzy, żeby właśnie ludzie którzy je podpisują, wywiązywali się z nich. W tym przypadku raczej nie będzie można obejść tych 10% wartości...

Zbyt mało danych co do szczeggułów zapisów w umowie, bo nie znamy na jakich warunkach miał diler wywiązać się z umowy i dostarczyć sprzęt. Być może są kruczki typu ciągnik po cenie rynkowej itd jak dla mnie sprawa wygląda nasępująco idziesz do prawnika z umową, za poredę zapłącisz około 100 zł i będziesz wiedział na czym stoisz czy poświęcić zaliczkę czy nie itd. Według mnie powinieneś wziąć ofere pisemną na ten tańszy ciągnik i uderzyć do korbanków z ostrą negocjacją i powiedzieć. że rezygnyjesz to może sami zejdą z ceny.


Co mu da zgłoszenie na policję??! Nic! Jest to sprawa cywilnoprawna, wiec jeżeli już to może złożyć przeciw Tobie pozew do sądu. Jeżeli nie było umowy w formie pisemnej lub notarialnej(w przypadku dzierżawy powinno się co do zasady tworzyć taką umowę w formie aktu notarialnego) to raczej poza "mordą" nic mu nie pozostaje...
Co do umów przedwstępnych to po to się je tworzy, żeby właśnie ludzie którzy je podpisują, wywiązywali się z nich. W tym przypadku raczej nie będzie można obejść tych 10% wartości...


No wlasnie nic mu nie da zgloszenie na policje. Tzn nic mu nie dalo, pacan zglosil sprawe, policja przyjechala i pyta czy mam umowe z facetem zawiazana, ja na to ze nie. Pogadalismy i pojechali. Smiesza mnie tylko tacy ludzie, bo robic im sie nie chce a kase chca brac!

@adamj24 ty chyba życia nie znasz, umowa jest tak skonstrułowana że nie masz wyjścia, i te 10% zapłacisz jak się rzucać będziesz, jak podejdzie do tematu delikatnie i spokojnie będzie ze sprzedawca rozmawiał to przepadnie tylko zaliczka...

Właśnie trochę życia znam i widziałem wiele umów a w nich takie byki, że umową można się było podetrzeć. Dlatego zaleciłem wizytę u prawnika koszt porady niewielki a można dużo zyskać. Np. jeśli w umowie są tylko nałożone obowiązki i kary dla kupującego a sprzedający może bezkarnie podnosić cenę, zmieniać terminy czy odstąpić od umowy to taką umowę można łatwo podważyć z uwagi na brak równości stron, nie znamy szczegółów umowy a jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach.

ja akurat tą umowe korbankow znam i każda uwowa jest zawsze na stronę tego wiekszego. w tym przypadku na korzyść skaładnicy, będziesz sprzedawał zboże do wielkiego elewarora to będzie na ich kożyc a tobie jak się nie podoba to nie podpiszesz a oni za toba płakac nie będzie. idąc do radcy prawnego to on powie "facet nie podpisuj" bo taka jest jego rola... przykre ale prawdziwe

Witam panowie no ja juz sam przerabiałem ten temat z umowa na maszyny i wpłaciłem zadatek i trafiła mi sie kozystniejsza oferta wiec dzwonie do goscia ze rezygnuje z maszyn i mowie zeby odał mi zadatek ten nic nie powiedzał tylko zadzwonie do pana i za poł godziny zadzwonił w słuchawce usłyszałem ze 4 paragrafy i ze musze dopłacic do 10% maszyny i moze sie zemna rozstac a jak podpisywałem umowe to wystarczy 5% i sie dogadamy teraz juz wie ze jak bede kupował jakoms maszyne to zadnej przedwstepnej umowy niech se przedstawicele gadaja ze zdrozeje zycie tego mie nauczyło

Jeżeli podpisałeś i cena Ci pasowała wtedy to zachowujesz się jak dziecko... Ktoś trzymał dla Ciebie ciągnik, przygotował do sprzedaży czy zamówił z Twoim widzi misie... a teraz byś chciał by oddał Ci zadatek i jeszcze podziękował. Rozumiem... agencja nie dała takiego, Euro poszło do góry ale jak tylko z takiego powodu to 10% bym Ci dowalił ;)

Wiesz jak ktos zawyzy ci cene pozniej niby tyle da ci rabatu ty sie cieszysz tylko puzniej sie dowiedzałem ze na drugiej składnicy stoi taka sama i w tej cenie bez rabatu co moja z rabatem

przecież taka maszyna to chyba nie chleb że się kupuje w pierwszym lepszym sklepie, moim zdaniem decydując się na zakup takiego sprzętu należy poznać trochę rynek i zebrać kilka ofert zanim cokolwiek się podpisze,
a kwestia zawyżenia ceny jest dyskusyjna bo na cenę danego sprzętu nie składa się wyłącznie cena samego ciągnika, jest również wiele czynników na to wpływających np serwis i inne

Niestety ale ja jestem zdania jak sie cos kupuje to trzeba pojezdzic poogladac zobaczyc jakie ceny a nie pojechac w jedno miejsce umówic juz wszystko dac zaliczke wstepna umowe podpisac a potem znalezc gdzies inny tanszy i płakac ze sie zle zrobiło. Trzeba było wczesniej myslec a nie po fakcie.

Dokładnie.... Możesz mieć pretensje do przedstawiciela. A później teksty ''Korbanki to to czy tamto...''


Czy ktoś z was próbował się kiedy wycofać z podpisanej umowy z jakimś dilerem maszyn, po wpłacie zaliczki ??

ja miałem kiedyś taką sytuację (SPO 2004-2006), zaliczkowałem maszyny w AGROMIE, póżniej okazało się, że nie mogę skorzystać z SPO więc poprosiłem o zwrot zaliczki. Powoedziano mi, że nie mogą mi oddać, a jeśli nie kupię zamówionych maszyn to pieniądze przepadną. Zrobiłem tak, że kupiłem jedna najtańsza maszynę, a wpłacona zaliczkę odliczono mi od jej ceny :rolleyes: w ten sposób jakoś udało mi się odzyskać te pieniądze :D

W moich przypadkach jeśli ktoś nie otrzymał refundacji to zaliczki były zwrócone. W zwiazku ze wzrostem kursu Euro tez większość zaliczek oddaliśmy ale to zalezy od sytuacji. Jesli ciagnik był sprowadzony na zamówienie i na dłuższy okres czasu to ja bym nie zwrócił dowalił kare, przecenił ciagnik o tę sumę i może by sie udało go sprzedać ponownie bez straty


Jeżeli podpisałeś i cena Ci pasowała wtedy to zachowujesz się jak dziecko... Ktoś trzymał dla Ciebie ciągnik, przygotował do sprzedaży czy zamówił z Twoim widzi misie... a teraz byś chciał by oddał Ci zadatek i jeszcze podziękował. Rozumiem... agencja nie dała takiego, Euro poszło do góry ale jak tylko z takiego powodu to 10% bym Ci dowalił ;)

Kolego cena mu pewnie pasowała w danym okresie było najtaniej, ale później konkurencja zadziałała i u innego sprzedawcy zrobiło się taniej, to jest normalne.

Przy zakupie opryskiwacza miał być zawór stało-ciśnieniowy i przekaźnik mocy opryskiwacz przyjechał na podwórko bez zaworu jaki był zamawiany i bez przekaźnika mocy.

Później diler chciał wmówić że taki zamówiliśmy ale cena mu nie odpowiadała, po długim czasie zawór wymieniono oczywiście po kilkunastu interwencjach ale przekaźnika mocy nie dodano, podobna sytuacja tylko gwarancyjna z agregatem.

Więc podejście jest takie sprzedających: Kupiłeś to się ciesz a od nas to się odczep, oraz ogarnąć jak największy rynek z 2 ludźmi na serwisie.

Ja tam na swoich klientów nie dam złego słowa powiedzieć i nie wstydzę się po jakimś czasie ich odwiedzić i z żadnym nie rozstałem się w złej atmosferze... Niektórzy podchodzą by tylko sprzedać ;)

ja się przyłączam do opinii: pablo21, qazi, Rogeryka, przecież jak się ofert konkuręcji nie sprawdziło to po co podpisywac umowe?? nie rozumiem takich ludzi. przyjechał do was przedstawiciel ładnie gadał, dał kilka tyś. upustu i juz na szybko umowa podpisana a teraz du**. a trzeba takie decyzje podejmowac powoli i rozsądnie, a najlepsze jest to że u konkuręcji taka sama maszyna ale taniej, a się okazuje że nie ma tego i tego... chytry dwa razy traci. jako rolnik powinienem stac po stronie kupujących, ale w tej sytuacji stoje po stronie sprzedających (jak na razie nie zawiodłem się, co będzie dalej pożyjemy zobaczymy)

Wiesz powiem tak śledziłem oferty innych dilerów, chyba sobie nie myslicie ze poszedlem do pierwszego lepszego i podpisalem umowe :|. Ale po podpisaniu umowy okazalo sie ze claas polska podpisał z pewnym bankiem umowe na finansowanie i dlatego sie zrobiło tak korzystnie.

jeśli chodzi ci o kredytowanie fabryczne to sprawa w praktyce nie wygląda tak różowo jak na papierze

A ja mam pytanie- zamówiłem trochę maszyn u jednego dealera: agregat, siewnik, rozsiewacz nawozu i opryskiwacz. Dałem zaliczkę 10 000 zł i chciałbym zrezygnować tylko z rozsiewacza- czy jest taka możliwość, czy można zrezygnować z jednej maszyny ???????

TO naprawdę zależy od sprzedawcy ja bym Ci problemów nie robił ale po prostu pogadaj otwarcie ze swoim sprzedawcą wydaje mi się że załatwisz to pozytywnie;)

przyłączam się do przedmówcy... takie sprawy lepiej załatwiać po dobroci i na spokojnie...

Oddadzą, ale dopiero jak sprzedadzą to coś zamówił, a czasem to może trochę potrwać ;)

fardek zależy również z kim współpracujesz... ja kupowałem sprzęt od 3 dilerów i jestem bardzo zadowolony ze współpracy...


comp
Rozwiązywanie umowy z mleczarniąkamera w oborze jaka wybraćJak zrobić wał do kultywatora z tylnego wałka z rozrzutnikaPompa hydrauliczna a WOM w Ursusie C 360sprzęgło reczne - robocze zetor 5245Sipma 569/1 wymiana łożyska problem ze zbiciem zębatkiBęben młócący w kombajnie Bizon Z056 Tabletki a ciągnięcie w macicy.
Cytat

Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie. Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916)
A mensa et thoro - od stołu i łoża (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa)
I mędrzec morze się pomylić.
DIABEŁ jest optymistą, o ile sądzi, że może ludzi uczynić gorszymi. Karl Kraus
I w którym momencie sięgnąć po żyletkę, by nie rozśmieszyć samego siebie?

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com