ďťż
 
Wirusowa biegunka bydła Krowy mleczne
Zobacz w‘tek
 
Cytat
I szatan może cytować Pismo. Herbert George Wells
Indeks Przodek xD Piłka nożna Hydraulika
 
  Witamy

Wirusowa biegunka bydła Krowy mleczne
Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.
Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?



4 lata temu to przerabiałem, w ciągu tygodnia cala obora 35 sztuk, tylko jedna się uchowała. Lekarz poradził ograniczyć pasze białkowe i podawaliśmy jakiś lek wspomagający odbudować florę żwacza. W okolicy wtedy wszystkie obory to przechodziły, a krowy urwały mleko o 50%, do normy wróciło po 3 tygodniach

U nas też zaczęło sie od laksy. Weterynarz obrazu po krowie poznał się że to jest typowe objawy choroby BVD. Po tygodniu krowa zdechła. Teraz weterynarz wziął krew od kilku krów do badania i czekamy na wyniki. A zaczęło się tylko od laksy....:(

Objawy faktycznie typowe dla BVD. Tylko brakuje jednego. Mianowicie obumierania zarodków, płodów. I rodzenie się cielaków zniekształconych ze zmianami genetycznymi. U mnie tego nie ma. Módl się żeby u ciebie to nie było BVD. Bo stado praktycznie samo się wykończy....



U bogdana to typowe objawy jak przy kwasicy. Zalecenia weterynarza również. @ kat nie zmieniałeś ostatnio paszy

Od miesiąca nie zmieniałem zupełnie nic....

U nas jeszcze coś takiego się nie zdarzyło. Jaką masz rasę bydła? Ja niedawno czytałem gdzieś, że HF nie są tak odporne na choroby, po prostu częściej chorują.

Też to przerabialiśmy dostały po zastrzyku a następnie przez kilka miechów do paszy dodawałem regularnie krede pastewną i jakieś witaminy i sie uspokoiło i do teraz nie mam z tym problemów wtedy też połowa obory waliła tak ze strach było krowę doić ;D
aaa miałem też podobny przypadek jak zaczynałem dawać gotowa pasze ale to przeszło samo po około 3 dniach


Objawy faktycznie typowe dla BVD. Tylko brakuje jednego. Mianowicie obumierania zarodków, płodów. I rodzenie sie cielaków zniekształconych ze zmianami genetycznymi. U mnie tego nie ma. Módl sie żeby u ciebie to nie było BVD. Bo stado praktycznie samo sie wykończy....

Pytania:
-czy ostatnio wprowadziłeś do stada jakieś zwierzaki z innego gospodarstwa?
-czy do zwierząt mają dostęp przypadkowe wiejskie koty, psy?
Wbrew opinii BVD nie roznosi się ot tak z powietrzem a niemal wyłącznie poprzez kontakt z wydzielinami zwierząt chorych (mocz, kał, mleko). Nie musi też dochodzić do obumierania zarodków, choć nie powiem zarówno zamieranie zarodków, powtarzanie ruj po ok 3 miesiącach, czy też poronienia się zdarzają. Radził bym jednak zagadać z wet i pobrać próby krwi od krów z biegunką na badanie serologiczne w kierunku przeciw ciał BVD. A nie rodziły się u Ciebie ostatnio ślepe cielęta?

Krowy z przewagą dolewu krwi HF.

Ostatnio nowe sztuki były wprowadzane w Kwietniu-maju.
Bezpańskie zwierzęta nie maja dostępu do naszej obory. Ewentualnie nasze własne koty. Ale one poza domem i obejściem dalej nie wychodzą. Nikt w naszej okolicy nie miał przypadków BVD. Weterynarz mówił ze z powietrza by sie u nas BVD nie wzięło i że już wcześniej były by problemy ze stadem.

Mogę dodać ze podobną sytuację mieliśmy 2 lata temu z cielakami w osobnym budynku. Miały rozwolnienie. Ale większym problemem było zapalenie płuc. 80% cielaków do 0,5roku zdechło. Tylko że tamto stado było w całości zlikwidowane z powodu białaczki. I tamto stare stado nie miało żadnej styczności z tym nowym..


u bogdana to typowe objawy jak przy kwasicy. zalecenia weterynarza również. @ kat nie zmieniałes ostatnio paszy
Jak napisałem, wszystkie obory w okolicy to przechodziły, czyli w moim przypadku na 100% jakiś wirus biegunki, ale bez jakichś poważniejszych konsekwencji. Pasze białkowe musiały być ograniczone, aby nie pogłębiać efektu biegunki
Kat popytaj czy może i u was w okolicy jakiś wirus się panoszy, mógł przywędrować np. z cysterną mleka, lub weterynarzem


Krowy z przewagą dolewu krwi HF.

Ostatnio nowe sztuki były wprowadzane w Kwietniu-maju.
Bezpańskie zwierzęta nie maja dostępu do naszej obory. Ewentualnie nasze własne koty. Ale one poza domem i obejściem dalej nie wychodzą. Nikt w naszej okolicy nie miał przypadków BVD. Weterynarz mówił ze z powietrza by sie u nas BVD nie wzięło i że już wcześniej były by problemy ze stadem.

Mogę dodać ze podobną sytuację mieliśmy 2 lata temu z cielakami w osobnym budynku. Miały rozwolnienie. Ale większym problemem było zapalenie płuc. 80% cielaków do 0,5roku zdechło. Tylko że tamto stado było w całości zlikwidowane z powodu białaczki. I tamto stare stado nie miało żadnej styczności z tym nowym..


To nie zazdroszczę sytuacji z przed dwu lat.
Jakkolwiek na BVD to nie wygląda. Aczkolwiek śmiem przypuszczać iż wiem o jakim schorzeniu piszesz. Sam przerabiałem o ubiegłym roku z tym że u opasów, średnio około 14 miesięcy i wcale wesoło nie było.
Nie pozostaje Ci nic innego jak stosować się do zaleceń weterynarza, z tym że u mnie było o tyle łatwiej że razem z zaleczeniem biegunki bysie dostały osłonowo konkretna dawkę antybiotyków.
Jak będzie u mnie wet to się zgadam jak się to dokładnie zwało, drogi przenoszenia i pierwsza pomoc, tak żeby skonfrontować to z zaleceniami innych wet.

Przyczyną tej choroby jest wirus który powoduje zmiany w przewodzie pokarmowym, powinieneś chore sztuki gdzieś odosobnić żeby wirus nie zarażał następnych, jak widać jest to paskudna choroba.

Z tego co wiadomo mi i co mówił weterynarz to w naszych stronach nikt nie ma tego problemu. Może my jesteśmy pierwsi, do sąsiadów trafi później.
Dobrze by było dać jakieś osłonowe. Ale niestety nie mógł bym mleka odstawiać. Pozostaje mi chyba tylko badać temperaturę i na bieżąco podawać antybiotyki.
Jak na razie pozostaniemy przy braku pasz treściwych dla całego stada i dużych ilościach kredy pastewnej. Zobaczymy czy to pomoże. Chyba że ktoś zna jakieś inne sposoby? Słyszał a może praktykował ktoś podawanie bydłu denaturatu rozcieńczonego z wodą? Podobno pomaga.
Izolacja chorych sztuk pewnie nic już nie da. Za szybko sie to roznosi bo wszystkie mają coraz rzadszy kał.

Będę wdzięczny za konsultację z innym weterynarzem.

kat zastrzyki o których piszesz nie są czasami domięśniowe? I na bazie oleju? Jeżeli tak to nie dawaj tego cielnym sztukom bo poronią! Też miałem kiedyś makabryczną sraczkę w całej oborze i żadne leki nie pomagały z krów lała się blado brązowa woda, i dopiero babcia poradziła abyśmy wywar z kory dębowej przygotowali i to dopiero pomogło bo zwierzaki zrobiły się jak szkielety! Mieszkam teraz z wlkp i tu wiara też ma z tym problemy wczoraj na ten temat rozmawiałem, nie jest to odosobniony przypadek! W okolicy w sklepach zielarskich nie kupisz ani grama kory dębowej i lnu wszystko wykupione! I działaj szybko bo będziesz miał trupy w oborze! Sąsiadowi w zeszłym roku 2 zeszły...

Jeśli to wirusowa biegunka, to antybiotyk nic nie da. Antybiotyki działają tylko na bakterie. Co do kory dębowej, to my podajemy ją cielakom jak mają biegunkę , pomaga.


Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.
Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?

U mnie tez tak się zaczęło weterynarz dał jakieś leki i przeszło po jakimiś tygodniu.

Te zastrzyki były dawane domięśniowo. Taki żółtawy płyn. Z jakimiś witaminami, ogólnie na wzmocnienie. I tak nic nie poradzę jak by miały poronić bo tylko 2 szt w stadzie nie sa cielne. A lepiej jak krowa poroni i przeżyje niż ma zdechnąć. Bo wtedy ani krowy ani cielaka.

Antybiotyk dostała jedna sztuka ponieważ miała podwyższoną temperaturę.

Dzisiaj już większość sztuk ma laksę.... ....woda to to jeszcze nie jest. Kolor jak na razie normalny tzn. ciemny.

Jak sie przyrządza ten wywar z kory? Trzeba ja wygotować?

Korę się gotuje, można też gotować szczaw polny, również pomaga

Dużo tej kory na 1 litr wody dawać? Będą to chciały pić czy będzie trzeba im to do pysków wlewać? No i ile na jedną sztukę tego szykować?

Jakieś 0,5 kg na 5 litrów na sztukę, i trzeba by to powtórzyć ze 3 razy. Wlewać trzeba na bank, bo strasznie gorzkie. Sporo z tym zabawy więc stosowanie raczej tylko u najbardziej osłabionych sztuk

Wywar już sie gotuje. Na wieczór podamy.

A nie można czegoś dodać aby same wypiły??? U mnie niektórym ciężko wlać wapno a co dopiero 5 litrów wywaru...


4 lata temu to przerabiałem, w ciągu tygodnia cala obora 35 sztuk, tylko jedna się uchowała. Lekarz poradził ograniczyć pasze białkowe i podawaliśmy jakiś lek wspomagający odbudować florę żwacza. W okolicy wtedy wszystkie obory to przechodziły, a krowy urwały mleko o 50%, do normy wróciło po 3 tygodniach
Dokładnie obejrzyj tą krowę co nie chorowała a najlepiej ją sprzedaj bo jeżeli to wirus BVD to ona może być nosicielem. Przy tym wirusie krowy które sa nosicielami nigdy nie chorują tylko produkują i zarażają inne zwierzęta. Z jej córkami jeżeli przeżyły będzie podobnie.

hej kat daj na wszelki wypadek wszystkim sztukom jutro możesz miec problemy z kolejnymi wiec lepiej uprzedź to, na wszelki wypadek możesz jeszcze lnu nagotować troche złagodzi ma właściwości osłonowe na jelita...


Jeśli to wirusowa biegunka, to antybiotyk nic nie da. Antybiotyki działają tylko na bakterie. Co do kory dębowej, to my podajemy ją cielakom jak mają biegunkę , pomaga.

Z tym tylko ze nie ma leków na wirusy (jako ze nie przeprowadzają one jakichkolwiek procesów metabolicznych po za zainfekowaną komórką, które można by zaburzyć). Jedynym sposobem jest wspomaganie układu odpornościowego chorego osobnika. I temu podaje się antybiotyki które mają zapobiec powstaniu infekcji bakteryjnych, bardzo szybko pojawiającym się gdy układ odpornościowy "zajęty" jest zwalczaniem infekcji wirusowej.

Wszystkie dzisiaj dostały wywar z kory dębowej. Jutro damy powtórkę. Do tego daje jeszcze kredę pastewna 0,5kg/szt/dzień w dwóch dawkach. Jak jutro sie nie pogorszy to zostanę przy tym co teraz stosuje. Jak będzie gorzej to wtedy jeszcze ten len dorzucimy. Jutro rano dostana jeszcze trochę kakao razem z kreda w kukurydzę.

Len krowy powinny nawet same wypić, bo nie jest gorzki, a ma właściwości osłonowe, więc warto dać len do picia z wiadra.
Ale macie masakrę , nie dość że dodatkowo tyle pracy, to jeszcze straty finansowe

Jak na razie weterynarz 300zł. Najgorsze to że faktycznie mleko spadło już prawie o 50% <_< . Pocieszam się tylko tym że jak na razie tylko jedna musiała antybiotyk dostać.

Jak sytuacja dziś, troszkę lepiej?

U nas było to samo jakieś 3tyg. temu, trwało to jakiś tydzień wszystkie sztuki zachorowały(30)(miały silną biegunke, gorączkę i kaszel), w tym czasie dostawały tylko siano. Teraz powoli mleko wzrasta. Daje im więcej kredy pastewnej. Weterynarza nie wzywaliśmy.

No jak tam wychodzą z tego?

U mnie tez zaczęły laksowac strasznie i kaszleć, nie wzywając lekarza dawałem kredę i większości sztuka pomogło tylko dwie jeszcze maja problem. Dziś był lekarz i poradził mi jeszcze zwykłej sody podawać krówka. Jakie będą efekty poinformuje niebawem :)

Dzisiaj jak ręką odjął. Tylko dwie sztuki jeszcze laksują. Nie wiem co bardziej pomogło kreda czy wywar z kory. A może obie rzeczy na raz :) . W każdym bądź razie wywar z kory nie zaszkodził więc mogę wszystkim polecić tą metodę leczenia. Dzięki panowie za pomoc :) .

I nie trzeba aż 0,5kg i 5 litrów wody.

A jak było z wypiciem tej kory??


I nie trzeba aż 0,5kg i 5 litrów wody.
No ja podałem proporcje jaką podajemy cielętom, jak mają biegunkę, a że krowa troszkę od cielaka większa, więc tak mi wyszło :)
Najważniejsze ze jest lepiej, nie ważne od czego :D

Dawaliśmy po 0,5l. Tylko że bardzo skondensowane.

Żeby wypiły to trzeba było kluczkę w nos, i wysoko do góry głowę im podnosić. Wywar do butelki 1l plastikowej po podpiwku(najlepiej jak ma długa wąską szyjkę i nie jest szklana bo krowa może zgryźć) odchylić wargę i wlewać. Jeszcze mnie ręce bolą od trzymania ich do góry :huh:

A mleko się urwało po tej chorobie?

A ja myślałem że kora dębowa znana jest tylko u nas he he a widzę ze to stara znana metoda i skuteczna i co ważne tania nic się za nią nie płaci tylko troszkę roboty żeby ja naszykować i zgolić z jakiegoś dębu korę ciekawe co leśniczy na to? nieważne ważne są nasze krowk .A wracając do tematu to u mnie tez krowk miały lakse jakieś 3 mieś temu .taka ze przechodząc obok nich to bez płachty to nie przeszło się he he pośmiać się można ale nieśmieszne jest , mleko to spada i to strasznie ale to jest efekt kory dawałem tylko korę i siano przez 3 dni jak przeszlo to na trawkę trwało to chyba 5 dni zanim poszły na trawę. A weterynarza nie wzywałem bo by tylko kasę skasował albo by coś zalecił ale zadzwoniłem do niego i sam polecił Korę i nic więcej tylko KORĘ .W tamtym roku tez miały i tez była tylko kora naraz wlewałem 1.5l, 3l na dzień tak przez 3dni kora dębu dodam ze kaszlu nie miały i się nie smarkały w tedy to na pewno jakiś antybiotyk. A propo w tamtym roku mało wody im dawałem do picia oczywiście to mój błąd ale myślałem ze nie będą miały takiej laksy zasusza się to wtedy mało wody miały to korę z wiadra piły same .A wodę muszą mieć dostawać tak jak przed wirusem biegunki.

No mleko o 50% obcięły. Ale nic dziwnego skoro nie dostawały śrutu i protamilka. A poza tym miały słaby apetyt i nie jadły tyle co trzeba. Wczoraj rano dostały normalna dawkę kuku i 1/2 śrutu. Do 13 godziny nie zjadły. A zawsze miały wymłócone do 10. Chyba żołądki im się trochę skurczyły. Będziemy systematycznie wracać do dawek sprzed choroby. Ale to trochę potrwa. Dla pewności kredy dostają jeszcze dużo i zamiast sianokiszonki do wtorku postoją na sianie i kuku.

Pierwszy dzień dostały korę z drewna które mamy na opał. A następnego kupiliśmy w aptece 4 paczuszki po 2zł/szt(z całego miasteczka wykupiliśmy :D ). W tych paczkach była zmielona kora i żołędzie.

No to zaraz wszystkie dęby w okolicach obór będą obskrobane z kory. :-)
Dobrze by było jednak drzewom jej trochę zostawić żeby nie wyschły.
Kora dębowa ma właściwości ściągające - śluzówka jelit staje się mniej przepuszczalna dla wody i to hamuje biegunkę. Siemię lniane (napar z niego) powleka wewnętrzną powierzchnię jelita - chroni ją przed podrażnieniem. W przypadku biegunki można też podawać węgiel aktywny (wchłania toksyny), preparaty zawierające węgiel aktywny i tlenek cynku, kaolin.
W przypadku biegunki spowodowanej wirusem, jest trochę jak z katarem - leczenie może trochę pomóc, ale generalnie musi samo przejść.
Przy BVD poronienia nie muszą być od razu. Zdarza się, że np. po 2 miesiącach rodzą się słabe cielęta. Paskudztwo tej choroby wynika z tego, że straty są nie tylko z powodu spadku mleka w czasie trwania biegunki, ale obniża się odporność (np. wzrost przypadków zapaleń wymienia), pogarszają się wyniki rozrodu.

Dobre efekty na biegunke daje też ZEOLIT trochę ciężko bełta się z wodą ale efekty super

Dla cieląt polecam Glutelac wymieszać z mlekiem i ciele spokojnie wypije

A wy kredy pastewnej używacie na co dzień czy tylko jak mają biegunkę i czy krowy to jedzą czy idzie to im z oporem?

Podstawowe zadanie kredy pastewnej to dostarczenie wapnia. Samej kredy krowy mogą nie chcieć jeść, lepiej wymieszać z paszą.

A tak mniej więcej w jakich ilościach na krowę i ile razy dziennie?

Zawsze boję się takich pytań, bo to zależy od konkretnej sytuacji.
Zalecane jest "mniej więcej" 50-150g/szt/dzień.
Ale zależy to od wydajności krów, jaką stosuje się mieszankę mineralną (możliwe, że nie trzeba wcale dodawać), jakie pasze krowy dostają, czy w gotowym koncentracie jest dodatek wapnia, ile i jaką dostają sianokiszonkę, nawet jakie masz pH gleby , czy łąka była wapnowana itd.

Łąk nie wapnuje. Daje głównie kiszonkę z kukurydzy i kiszonkę z trawi śrutę. Żadnych dodatków nie daje

Panowie wracając do laskowania to jak wcześniej pisałem zastosowałem sodę tak jak weterynarz mi poradził i po podaniu kilku saszetek pomogło :) Także to tez jest jakiś sposób :)

To u nas też się zaczęło, w domu krowa ma laskę, w oborze byki, a co gorsza mieliśmy je teraz sprzedawać, no i część krów z kopla też laksuje. Byki teraz są tylko na sianie i wodzie, a krowy na koplu zawsze były na słomie sianie i wodzie, i dalej tak są, czytam o tym wywarze z kory dębu, ale chyba u mnie takie cś by nie wypaliło, bo kto by łapał 40 szt chodzących luzem, no i skąd nabrać tej kory, podejrzewam że z 1 drzewo trzeba by było ogołocić :lol: . A tak na poważnie czy bez leczenia to przemija????, najwyżej coś muszę zadziałać z bykami bo za mocno spadną z wagi. No i jeszcze skontaktuje się z kolegą, który ma bydło, nawet niedaleko bo kilkaset metrów od naszej obory, może też ma taką przypadłość.

Kore można kupić w aptece lub zielarskim. Musiał byś zwiedzić wszystkie w okolicy lub przejechać się do większego miasta. Wywar mog byś podawać sztuką które mają najmocniejszą laksę. Do tego obowiązkowo kreda. My podawaliśmy po 0,5kg/szt dziennie. Wymieszane lekko ze śrutem zadawane na kiszonkę z kuku.

Słuchajcie mam pytanie trochę nie w temacie. Jaka powinna być temperatura u bydła? Jedna jałówka ma 40 st i jest mocno chora apetyt całkowicie straciła. Jeden byczek ma tyle samo i wygląda na zdrowego. A 2 byczek ma 38,5 st i tez apetyt słabiutki. Zawsze myślałem że odpowiednia temp to 38,5 a teraz już zgłupiałem.

Z tego co pamiętam to prawidłowa temp. u bydła mieści sie pomiędzy 38,5 a 39 stopni.

Z tym apetytem to jest cecha indywidualna każdej sztuki. Tak jak z człowiekiem. Jeden przy 38 mówi że umiera a inna osoba mając 38 pracuje i odczuwa tylko bul głowy lub lekkie osłabienie.

Z tymi cielakami to radził bym Ci je przeszczepić ;) .

Tak tez zrobiłem. Te cielaki co są zdrowe przeszczepiłem i zdrowe są. Wielkie dzięki za odpowiedz. Miałem tylko 1 pytanie to pomyślałem że nie warto zakładać nowego forum.

Czym szczepicie swoje bydło?

Tylko nie pozwólcie wetowi dawać wapno, szczególnie antiparen - dożylnie. Krowy są w tej chorobie osłabione i antiparen który osłabia serce - przeniesie waszą krowę w zaświaty. A zapłacić i tak musiałem.

Ona poszła w za światy bo podane wapno było niepotrzebnie. Zmień lekarza.

Ta biegunka o której pisałem wcześniej samoistnie przeszła krowom po kilku dniach, jedynie jednego cielaka szczepiliśmy bo by się odwodnił. I teraz nie wiem czy była to wirusowa biegunka, czy problem z wodą, bo przed wystąpieniem problemów bili u nas drugą studnię głębinową we wiosce, i byś może po uruchomieniu tej nowej studni było coś w tej wodzie.

To Czym szczepicie te cielaki? Słyszałem, że jak ma się w stadzie nosicieli BVD to trzeba pomyśleć o szczepieniu profilaktycznym nowo narodzonych sztuk (szczepi się dwa razy w życiu, drugi raz chyba w wieku kilku miesięcy). Czy ktoś słyszał o czymś takim??

U mnie tylko raz zdarzyło się, że całe stado zachorowało na ostrą biegunkę, ale co roku praktycznie zdarza się straszny kaszel (też prawie całe stado to przechodzi) + brak apetytu i później biegunka, ale nieraz kończy się na kaszlu. Czy to BVD, czy jakaś zwykła grypa?

Teoretycznie jeśli w stadzie jest nosiciel to on nie powinien mieć objawów. Jeśli mas sztukę która tego nie przechodziła to bardzo prawdopodobne ze jest nosicielem.

Dla pewności możesz zlecić weterynarzowi przebadanie krwi na obecność przeciwciał BVD. Tylko nie wiem ile takie coś może kosztować.

.

Umnie też krowy już są po biegunce i powiem wam, że najprawdopodobniej zadziałał preparat ziołowy(bez karencji),chyba to był wyciąg z kasztanowca. W porównaniu z ubiegłym rokiem choroba trwała o wiele krócej i słabiej. Powinno się go stosować jako wlew, ale ja wymieszałem ze śrutą. Wieczorem napiszę nazwę jak ktoś byłby zainteresowany.

Ad. Bartek2305 - Może.
Jeśli chodzi o szczepienie przeciwko BVD - jeśli już decydujemy się na szczepienie, to szczepimy jałówki przed kryciem i krowy. Pierwsze szczepienie jest dwukrotne (w odstępie 3 tygodni), daje odporność na 1 rok, dlatego potem co roku potrzebne jest szczepienie przypominające (jednokrotne).
Trzeba pamiętać, że tego programu trzeba się trzymać, żeby miało to w ogóle sens. Szczepionka jest dość droga, skutkiem czego cała ta impreza też tanio nie wychodzi.


To nie zazdroszczę sytuacji z przed dwu lat.
Jakkolwiek na BVD to nie wygląda. Aczkolwiek śmiem przypuszczać iż wiem o jakim schorzeniu piszesz. Sam przerabiałem o ubiegłym roku z tym że u opasów, średnio około 14 miesięcy i wcale wesoło nie było.
Nie pozostaje Ci nic innego jak stosować się do zaleceń weterynarza, z tym że u mnie było o tyle łatwiej że razem z zaleczeniem biegunki bysie dostały osłonowo konkretna dawkę antybiotyków.
Jak będzie u mnie wet to się zgadam jak się to dokładnie zwało, drogi przenoszenia i pierwsza pomoc, tak żeby skonfrontować to z zaleceniami innych wet.

Na ta biegunkę u krów to co pomoże najlepiej? Denaturat coś daje czy nie ? Prosiłbym o szybka odpowiedz albo coś szybko poradzić

Dwa miesiące temu była u mnie w oborze straszna biegunka wszystkie zwierzęta nagle dostały biegunki mimo że niektóre stały w innej oborze. Jak w niczego i nagle się zaczęła tak się skończyła. Wcześniej miałem w ciągu roku około 10 poronień cielaki z wadami budowy mleko strasznie spadło krowy się nie zacielały i leciała ropa z pochwy. Postanowiłem zbadać krowy na BVD. No i jest wirus. Zaszczepiłem wszystkie krowy i cielaki. Jedna szczepionka kosztowała 18 zł i były one szczepione 2 razy. Teraz 4 tyg po szczepieniu jestem w fazie leczenia krów na nie cielność mleko się odrobinę podniosło i spadły komórki somatyczne miałem już ponad 350 tys a teraz mam niecałe 100 tys bez żadnych proszków. Może ktoś z was ma podobne przypadki

Z przykrością informuję, że właśnie dołączyłam do właścicieli laskujących krów :( Wczoraj biegunkę dostała jedna, dziś rano miały dwie następne a przed chwila kolejne trzy. Kupiliśmy u weterynarzy preparat STOP+ firmy OVER na bazie kory dębowej. Ale tylko dla dwóch sztuk które mają najgorsze objawy. Trzeba wlewać to krowie do pyska, słyszałam ze przez przypadek można to jej wlać do płuc. Poważnie?

Ktoś pisał o kredzie pastewnej-gdzie ja mogę kupić w sobotę? albo chociaż korę dębową? Bo podejrzewam ze do jutra to potrzebne będzie tego więcej :(

Zawsze jak wlewasz preparaty doustnie jest możliwość ze pójdzie do płuc, co rzadko sie zdarza. Wiec lej spokojnie, teraz co do leków, kup zwykły STOPERAN i tez powinno pomóc napewno nie zaszkodzi.

Kredę kupisz w każdym punkcie gdzie sprzedają paszę. Korę dębową to w aptece i w zielarskich trzeba pytać. Albo jechać do lasu i trochę oskrobać jedno drzewo.

Co do wlewania to najlepiej kluczkę w nos unieść krowie łeb do góry i wlewać do pyska z butelki. Odchylić jej z jednej strony "wargę" i wcisnąć tam szyjkę od butelki(nie polecam szklanych od wina czy wódki co krowa może zgryźć, chociaż szyjka nadaje się do tego idealnie. My znaleźliśmy w markecie podpiwek w plastikowych butelkach które wyglądają jak od wódki). Krowa sama będzie sobie regulowała językiem przepływ płynu.

Czyli do poniedziałku kredy nie kupie nigdzie :( Pozostaje mi się udać do apteki po korę i ten stoperan - nie zaszkodzi spróbować. Mam nadzieje ze to szybko minie :huh:

Polecam płyn entrosol kupowany w aptece sprawdzony działa w 100% i kosztuje ok 8zł flaszkę rozdzielamy na pól i dolewamy 0,5 litra wody i do pyska dwie aplikacje i po problemie :)

U mnie pojawiła się tez jakaś dolegliwość u kilku byczków mianowicie spadek apetytu, kaszel, ale bez biegunki wręcz odwrotnie jak by lekkie zatwardzenie. Przeszczepiłem je od gorączki i zobaczymy za parę dni. Ale co to jest i od czego

Moim zdaniem zależy od tego czym karmisz zwierza najlepiej żeby było z białkiem i pełno wartościowe (kiszonka itp)

Na biegunkę dobra jest też kawa zbożowa. Wystarczy na jedną sztukę zrobić ok. 0.7 litra takiego bardzo mocnego wywaru;)

Na biegunkę już od kilku lat stosuje węgiel drzewny grillowy mielę w śrutowniku i mieszam z paszą. Zalety: krowy chętnie jedzą i nie drogo kosztuje stosowałem szklankę na sztukę dziennie,po za tym dawałem żywe kultury drożdży albo EMprobiotyk


comp
wiata-OBORA dla bydła mięsnego Czy według was można w taki sposób chodować- widziałem pare takichKukurydza Ziarno kukurydzy w zywieniu krów mlecznychBydło mleczne, plany rozwoju, bydło mięsneProblem z bydlem (krowy mleczne) Piszcie tu o waszych problemach.niewykorzystanie kwoty mlecznej co zrobić by nie obniżyli mi kwoty jaką posiadam?ile sztuk bydla wejdzie w taki budynekwykrywacz rui dla bydła czy ktoś posiada? Problem z odpaleniem SEUSA wazne!!! PROSZę O POMOC! ECS L7VMM2(3PCI,1CNR,2DIMM,audio,video)
Cytat

Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie. Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916)
A mensa et thoro - od stołu i łoża (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa)
I mędrzec morze się pomylić.
DIABEŁ jest optymistą, o ile sądzi, że może ludzi uczynić gorszymi. Karl Kraus
I w którym momencie sięgnąć po żyletkę, by nie rozśmieszyć samego siebie?

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com