ďťż
 
Problem z bydlem (krowy mleczne) Piszcie tu o waszych problemach.
Zobacz w‘tek
 
Cytat
I szatan może cytować Pismo. Herbert George Wells
Indeks Przodek xD Piłka nożna Hydraulika
 
  Witamy

Problem z bydlem (krowy mleczne) Piszcie tu o waszych problemach.
Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)

Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??



witam. mysle ze kazdy z nas ma jakis problem z bydłem. Otoz tez mam problemy. Ale poprzedni roku był dla mnie ciezki w hodowli bydła . A wiec miałem juz wybrakkowaną krowę juz miała isc do sprzedania i dostała takiego mastitis ze zdechła. Kolejny przypadek wracam z pola (żniwa) a na łace lezy najlepsza krowa napompowana strasznie. okazuje sie ze zjadła trawe z ziemią niestety tez padła nie zdązyłem odratowac. Natomiast w tym roku byk sokczył mi ze schodów pękła łopatka . pozniej padło mi ciele ale to miało jakies ady farbryczne poniewaz nie mofgło sie załatwic.Kiedys najlepsza krowa miała cesarkę miec robioną wet przyjechał daje znieczulenie ata łup i lezy padła . Niestety tak to jest w tej hodowli .

W tym roku u wuja wszystkie krowy cieliły się z prawie miesięcznym opóznieniem, z czego to wynikło to niewiem, na dodatek wczoraj ostatnia krowa miała poród pośladkowy i trzeba było jej pomóc bo sama niedała rady. Ale naszczeście wszystkie cielaki są zdrowe i silne.

Ostatnio cielak urodził się u mnie martwy, a jedna krowa już 3 dzień praktycznie nic nie je po porodzie. Lekarz bywa w gospodarstwie coraz częściej.
Pamiętam jeszcze że jakoś zimą cielak żle się ułożył i były problemy z porodem nadodatek był dosyć duży, naszczęście wszystko skończyło się pozytywnie.



u mnie to sie stalo w ciagu 1 miesiaca


Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)

Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??


Jak na mój gust to prawie na 100 % musiało coś być nie tak z pokarmem. Napisałem wcześniej że jedna krowa urodziła martwego cielaka, a do porodu miała chyba tydzień jeszcze, póżniej pytałem się lekarza co mogło być przyczyną i powiedział że prawie napewno było to nieświeże pożywienie. Krowa się zatruła i jednocześnie cielak. Tym nieświeżym pokarmem była trawa leżała jeden dzień ale było gorąco i się zagżała, prawdopodobnie to było przyczyną tych wszystkich komplikacji. Ale na to mogły się nałożyć też inne czynniki, moja opowieść bardziej pasuje do tych poronień w 8 mmiesiącu.

mam problem wczoraj krowy zrobily meksyk w chlewie i jedna z krow stracila jeden ze strzykow i zastanawiam sie czy to sie zrosnie i czy ten strzyk bedzie jeszcze funkcjonowal :(


mam problem wczoraj krowy zrobily meksyk w chlewie i jedna z krow stracila jeden ze strzykow i zastanawiam sie czy to sie zrosnie i czy ten strzyk bedzie jeszcze funkcjonowal :(

kiedyś miałem podobną sytuację, nie wiem co dokładnie działo się potem z tym strzykiem ale krowa ostatecznie poszła na sprzedanie

Ja dziś postanowiłem wypuścic krowy na paśnik za obora, ze starymi krowami nie było problemu. miałem zagrodzony pastuchem silos na kukurydze (silos zagłębiony ok 130cm) miałem nawet oznaczona drogę szeroki pasem na słupkach. gdy wyganialiśmy młode pierwiastki (5 sztuk) jedna z nich wyszła z chlewa zadarła głowę w górę i zaczęła sie rozglądac. zacząłem ja poganiac już była prawie za brama nie zdązyłem zabiec jej drogi jak pobiegła w stronę silosu skoczyła w drut od pastucha i chciała przeskoczyc ściankę od silosu bo chyba nie widziała ze tam jest dół i skoczyła do silosu. (masakra) jedna z przednich nóg złamała sie na moich oczach kośc pekła nad kolanem i przebiła skórę (widok odrażający) jedna z najlepszych krów.

drógi przypadek w gospodarstwie to krowa przed wycielenim zbierała wymie i miał długie i gróbe cycki podcas wstawani zerwał skure z cycka.( 3 dni przed terminem wycielenia) 3 dni pózniej było jeszcze gozej wycieliła sie bez problemu ale podczas nastepnego wstawani zezerwał inny cycek tym razem juz rozerwała az strzyk, a potem jak sie połozyła to juz nic jj nie pomogło doktor był 3 razy dawał wapno ale nie pomagała. podejzewam ze byl to uraz po porodowy. po 2 dniach wzielismy od doktora taki podnosnuk i prubowalismy ja postawic na nogi ale nic nie pomagało. wiec wyciagnelismy ja do stodoły na miekie klepisko i z tamtad juz poszła na tania jatke.

inny przypadek to cielak który urodził sie bez ogona, miał problem z oddawaniem kał. a pozatym to raczej nie było wiekszych problemów pomijajac kilko krotny pojawiajacy sie problem z ketoza. ale ostatnio mam na to sposób.

i znowu problem tym razem u cielakow

wczoraj mama dala proszek z mlekiem na biegunke "Stop" ( z taka konczynka) dostala od weterynarza podzielila opakowanie na 2 razy ( 2 cielaczki) rano zachodzimy do obory ok 5 a tak obydwa wyswigniete jakby niezyly ale oddychaja i serduszko chodzi, odrazu po telefon do weterynarza przyjechal za 30 min i powiedzial ze tego preparatu nie daje sie z mlekiem i uwaga cale opakowania na dorosla sztuke a cielaczki mialy 1-2 tygodnie ( inny weterynarz niz ten co nam kazal dac) przez caly dzien cielaki dostaly 3 kroplowki ale stan bez zmian wygladaja jak zdechle tylko ze serce bije i oddychaja ;/ kurcze my to mamy pecha ciekawe co z nimi bedzie

ja miałem podobne problemy chyba z 3 lata temu. Leczylismy byka chyba z 2 tygodnie ale wkoncu padł. potem krowę tak samo leczylismy tez padła. potem nastepna krowa to samo tez padła. wkoncu weterynarz postanowił przyjrzec sie tej sprawie blizej, pobrał krew, jakieś tam tkanki, chyba tez pobierał płyna z żołądka. porobił wyniki, jeździł do sanepidu i jeszcze do weterynari w Bialymstoku i okazało sie ze to jakiś wirus był którego nie było w polsce od paru lat. nazwy nie pamietam. sprowadzalismy wtedy szczepionke i zaszczepilismy stado. i potem było juz dobrze. zeby nie ten weterynaz to pewnie malo co by mi zostało z stada. było widac ze zależało mu na tym by znaleźc przyczynę i zapobiec dalszemu zarazaniu stada.
wiec @zetor7745 nie przejmuj sie i nie poddawaj sie. bo to jest taki moment ze jak nie bedziesz miał siły na dalsza walkę to wtedy mozesz stracic wszystko. znam takich ludzi co po małym nie powodzeniu tracili wszystko by byli słaby, bywaja przypadki ze ludzie potrafi targnac sie na własne zycie,


i znowu problem tym razem u cielakow

wczoraj mama dala proszek z mlekiem na biegunke "Stop" ( z taka konczynka) dostala od weterynarza podzielila opakowanie na 2 razy ( 2 cielaczki) rano zachodzimy do obory ok 5 a tak obydwa wyswigniete jakby niezyly ale oddychaja i serduszko chodzi, odrazu po telefon do weterynarza przyjechal za 30 min i powiedzial ze tego preparatu nie daje sie z mlekiem i uwaga cale opakowania na dorosla sztuke a cielaczki mialy 1-2 tygodnie ( inny weterynarz niz ten co nam kazal dac) przez caly dzien cielaki dostaly 3 kroplowki ale stan bez zmian wygladaja jak zdechle tylko ze serce bije i oddychaja ;/ kurcze my to mamy pecha ciekawe co z nimi bedzie


cielaczki szczesliwie przezyly, byly potrute, jalowka (starsza) pierwsza reakcje oprocz oddychania po 30 godzinach, a byczek ( mniejszy) po 54 godzinach, obydwa juz sie czuja lepiej

@pitti możesz powiedzieć jaki sposób masz na ketozę??bo ten problem ostatnio zdarza się i u nas,wiemy z jakich powodów,występowała ketoza i zmieniliśmy żywienie zwłaszcza jałówek....ale ciekawi mnie ten twój sposób....

po pierwsze-3 tygodnie przed wycielienim zaczynamy dawac krowom i jałówkom tak samo jak krowom które doimy. czyli ok kilograma paszy pełno porcjowej 18%, wysłodki melasowane z sróta rzepakowa, własna osypke w której skład wchodzi owies z grochem, i troche przenzyta
nastepnie odrazu po wycieleniu krowa dostaje od 20-30l takiego specjalnego napoju (mówie na to drink) (zapobiega odwapnienia u krów) tylko to musi byc podane odrazu po porodzie poniewaz juz po 3 godzinach krowa nie chce tego pic.
nastepnie krowa po tygodniu po wycieleniu dostaje premiks Laktostart.
i potem juz dostaje pasze normalnie jak kazda krowa.
zazwyczaj pomaga tylko ostatnim razem co padła krówka nie chciała wstawac to nie chciały wypic drinka.

Mam problem z krową.Ocieliła się przedwczoraj sama ,miała dużego cielaka no nie chciała wstać.Przyjechał do niej weterynaż i podał jej dożylnie wapno,pomogło i wstała.Na drugi dzień było to samo ,miała problemy ze wstanie no i znowu podano jej wapno i wstała.Na następny dzień ,czyli dziś też nie może wstać i wydaje mi się ,że z nią jest gorzej,zobaczymy dziś ma znowu przyjechać i jej podać wapno,ale nie wiem czy już wstanie. :( .I dotego jeszcze słabo jje.

Temperaturę badał?
U nas ostatnio jedna się ciężko cieliła. Po porodzie miał martwicę tkanek dróg rodnych. Objawy były podobne. Ale dostała 4 dni antybiotyki i pomogło.

Drugiej po ocieleniu pokazał się metal. Też były problemy ze wstawaniem. Weterynarz mówił że mogła już go mieć wcześniej. A w trakcie porodu się przemieścił. Dostała magnez i też pomogło :)

No temp. to raczej nie ma ,ma ponad 38 C,no inie wiem co z nią bedzie dziś dostała znowu leki ,ale jak juz to nie pomoże to już raczej nie wstanie....

Rodziców pytałem. Mówili ze jedna taka u nas była że 4 razy wapno dostała i nic. Na leżąco musieli ją doić. Po tygodniu sama wstała :)

No nie wiem co robić.Podrywa sie ,ale nie może tylko na boki sie przekręca,a apetyt ma już lepszy..

jeżeli wraca jej apetyt to duża szansa że wyjdzie z tego. Ogólnie wszystkie te problemy najczęściej występują wiosną myślę że to spowodowane jest zbyt długim okresem karmienia kiszonkami i brakiem jakiejkolwiek zielenizny.U mnie ostatnio krowom mocno spadł apetyt zostawiały dużo niedojadów. Mimo że mają lizawki dużo lizały ściany, ojciec posypał te niedojady solą kuchenną i pomagało Wczoraj rano wchodzimy do obory jedna rozjechana, nic nie pomogły próby postawienia i telefon do weterynarza, po trzech godzinach jak przyjechał to z krowy był żywy trup. Nap****** kroplówek zastrzyków i o trzeciej po południu było po niej. Wieczorem przy odpasie druga zachowuje sie bardzo nerwowo kładzie sie wstaje, kopie i cała spocona.I znów wizyta doktorka z tym że powiedzieliśmy mu o tej soli kuchennej a on na to że to trucizna podobna do działania trutki na szczury mocno i szybko atakuje nerki i powoduje niewydolność całego organizmu. W nocy o trzeciej było jeszcze dobrze, a o dziesiątej rano odjechała. Normalnie nie wiem czy kląć czy płakać wiem że ojciec też nie chciał żle więc co da wyżywanie sie nad nim.Jedyne co mogę zrobić to wszystkich ostrzec żeby nie próbowali stosować soli kuchennej w żywieniu krów jak i świń to TRUCIZNA!!!

Uważaj na słówka
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 24 February 2008 - 20:35

No nie wiem co robić.Podrywa sie ,ale nie może tylko na boki sie przekręca,a apetyt ma już lepszy..
oj widze ze masz taką samą sytuacje jak ja, u mnie do krowy lekarz przyjeżdżał 4 razy krowa jak leżała tak nic najwyżej sie trochę przekręcała ale jadła normalnie dawaliśmy jej codziennie wodę wiadrem, siano wcinała ale to nic nie dało bo nie mogła jakoś wstać, po ponad trzech tygodniach wykończyła sie tym leżeniem i zdechła, na lekarza i leki poszło ponad 700zł a na dodatek ta firma utylizacyjna nie miała podpisanej jeszcze jakiejś tam umowy i musieliśmy im zapłacić 650 zł za utylizacje, tyle kasy poszło sie jeb*ć , szkoda gadać bo sie serce kraje :(

krowa powinna w takim stanie być na miękkim podłożu, i pod żadnym pozorem nie można jej doić, jeśli bedzie leżeć na betonie , szybko zrobią sie odleżyny, i wtedy koniec bliski

stosuje wysłodki suche i krowy bardzo suchy kał mają z jednej strony dobrze bo czyste wymiona są i łatwiej sięsprząta ale czy to nie wpłynie niekorzystnie na bydło?

ja też daję wysłodki ale nie całkiem suche tylko wilgotne i jest dobrze, moim zdaniem lepiej było by gdybyś je trochę zmoczył wodą ;)

jeśli kał jest suchy, tzn że jest za dużo włókna w paszy, a za mało białka - mam na myśli krowy mleczne. A wysłodki należy moczyć , tak jak napisał kolega powyżej

tak też robię mocze, suszone to by bida mogłą być i to moczone tak je sciągają, a poza tym tylko siano i treściwe mają tylko

przydała by sie siano-kiszonka, kiszonka z lucerny, koniczyny czerwonej (przy okazji płodozmian jak znalazł na nowe warunki dopłat :) )i kiszonka z kukurydzy, oraz słoma na zakładkę, pasze treściwe koniecznie z dodatkiem soi, najlepiej koncentrat jakiejś dobrej firmy, optymalna była by pasza pełno porcjowa, ale pewnie to wszystko wiesz, tylko technologia ogranicza...

Największy problem to :angry: :( spadajace ceny

A no spadają i szybko chyba nie wstaną bo kiedyś oglądałem Agrobiznes i mówili o tych spatkach o mleku ,zbożu

jak mleko spada to i zboże powinno jak mleko spadnie a zboża będą takie drogie no to kaplica

Zboża stanieją mówili nawet o tym w TV bo obecnie mamy na świecie najmniejsze zapasy zboża i dlatego takie wysokie ceny.

Inaczej, były drogie po przez ostanie dwa lata była susza w europie i australii, (a w polsce nie bardzo), dołozyło się do tego wysokie zapotrzebowanie na biopaliwa i w związku z tym "zmalał" areał na konsumpcję. A w wyniku 2-letniego niedoboru zredukowały się zapasy, to efekt wtórny. Zapasy europa uzupełni ale na biopaliwa będzie szło więcej towaru tak więc ceny nie powinny drastycznie spaść.
Np pszenica: MATIF Paryz kontraktuje na 200EU na IX (680zł), a LIFFE Londyn na 150EU (513zł) na IX. Częsciej się sprawdza MATIF.
Myślę że drmatu nie będzie, byle rolnicy wytrzymali nerwowo i zaraz po żniwach nie sprzedawali wszystkiego co mają, ale nauczka była także powinno być nieźle.
A to że bedzie urodzaj mówią głównie podmioty skupujące, by obniżyć barierę psychologiczną ceny. Pożyjemy zobaczymy.

Wracając do tematu..
U nas jest często przypadek żw po porodzie żółądek nie pracuje.
Zazwyczj jest taki problem jak jest duży cielak.


Inaczej, były drogie po przez ostanie dwa lata była susza w europie i australii,...

Czyli dobrze powiedziałem :P

Ale koniec już tego OT.

jak problemy zbydlem to miałem przypadek krowa nie potrafiła włączyć się do stada chodziła za człowiekiem jak pies albo na pastwisku małpiego rozumu dostawała i rwała druty i uciekała więc stała cały rok jako jedyn ana oborze i po 4 rech latach najpier ze swoim cielakiem potem z adoptowanym (bo zostawiam cielaki na oborze) nauczyła sie paść i chodzić ze stadem ;)

Bardzo ciekawy zachowanie, tak jakby ją stado nie zaakceptowało. Dopiero "macierzyństwo" pozwoliło jej wrócić do stada. To sprytne zwierzaki. Ja mam takie dwie numerantki że na pastwisku wybierają sobie krowę która nieświadoma niczego podjada trawę blisko ogrodzenia i razem bach, skaczą na nią. Ona pada na ogrodzenie, zrywa je, a one kic za wygrodzenie i wolność....

u mnie jest to samo jak nie ma młodych w stadzie nie włączam prądu na ogrodzenie i zadna nie wyjdzie, a jak są młode to pasą się właśnie przy drutach a wtedy starszyzna nagania młode które rozrywają druty.
U was w stadach też jest przywódczyni? łatwo to zauważyć jak przegania się bydło na dalsze łąki zawsze jedna starsza i silna sztuka idzie pierwsza, ale jak osłabnie lub jest stara zaczynają się walki w stadzie i jest nowa przywódczyni
ps. słyszałem o przypadku że silniejsze krowy obgryzały innym identyfikatory i z tymi identyfikatorami w zebach chodziły do automatu paszowego

u mnie jest to samo jak nie ma młodych w stadzie nie włączam prądu na ogrodzenie i zadna nie wyjdzie, a jak są młode to pasą się właśnie przy drutach a wtedy starszyzna nagania młode które rozrywają druty.
U was w stadach też jest przywódczyni? łatwo to zauważyć jak przegania się bydło na dalsze łąki zawsze jedna starsza i silna sztuka idzie pierwsza, ale jak osłabnie lub jest stara zaczynają się walki w stadzie i jest nowa przywódczyni
ps. słyszałem o przypadku że silniejsze krowy obgryzały innym identyfikatory i z tymi identyfikatorami w zebach chodziły do automatu paszowego

Witam
Mam problem z krową. Ocieliła się, dała zdrowego cielaka, dobrze odpuściła(sądząc po wymieniu), a tu niemiłe zaskoczenie. Daje 2 litry mleka z jednego udoju, już 4. dzień. Nie wiem co mam z tym zrobić, czy czekać aż się wciągnie w produkowanie mleka, czy trzeba temu jakoś zaradzić?

Dodam jeszcze, że żre normalnie( tzn. nie wykazuje braku apetytu), nie ma objawów chorób. Było to jej drugie ocielenie, w pierwszej laktacji miała wydajność ok. 5500kg w 305 dni.
Za wszelką pomoc dzięki.

Witam wszystkich.
Z tego co napisałeś widzę dwie możliwości. Zapalenie wymienia - nie zawsze musi być wymię spuchnięte, bolesne ... , jak wygląda mleko? Sprawdzałeś mleko na płynie do wykrywania mastitis? Płyn może jeszcze dać trochę zafałszowany wynik - w siarze jest z natury dużo komórek somatycznych, a teraz pewnie krowa ma może mieć takie "ni mleko ni siarę".
Druga rzecz to, że nie "odpuszcza" mleka przy doju - nie wydziela się oksytocyna i mleko zostaje w wymieniu. Sprawdź czy po podaniu oksytocyny krowa da mleko.

Mam taka samą sztukę jak @kaczorek. Po pierwszym wycieleniu doiła ładnie(około15l/udój). A teraz po 2 wycieleniu(2 tygodnie już minęły) daje około 6l/ udój. Je normalnie, komórek tez nie ma podwyższonych...

To teraz pytanie, czy po doju zostaje mleko w wymieniu? Jeśli zostaje, to może pomóc oksytocyna. Jeśli nie zostaje - krowa daje mało mleka bo go nie produkuje, trzeba szukać dlaczego. Coś temu zwierzowi musi być, tyle że wirtualnie będzie trudno znaleźć przyczynę.

Mleko nie zostaje.
weterynarz oglądał mówił że nic nie widzi.
Je tak samo żwawo jak inne, metalu nie ma....

Może brakuje jej po tym drugim wycieleniu jakiś witamin. Bo ciężko wierzyć w to ze już się "wydoiła" ostatecznie jeśli jest dopiero po drugim ocieleniu.

Wobec tego musisz pojutrze z nią pogadać. ;-)
A poważnie, chyba pozostaje ją obserwować, może się pokażą jakieś inne objawy, jest też szansa, że z czasem zacznie dawać więcej mleka.

Może ten typ tak już ma... Dostaje dodatki witaminowo mineralne.
W zeszłym roku kupiłem jedną przed ocieleniem. Po ocieleniu(2 laktacja) dawała może ze 3l/udój. Zacieliliśmy ją bo miejsce w oborze było i została. Po ocieleniu miała pójść na spęd. Ale ku naszemu zdziwieniu w 3 laktacji daje około 14l/udój :blink: .

Napisz ile czasu była zasuszona i ile trwała poprzednia laktacja, co dostawała do jedzenia w czasie zasuszenia (dawka była dzielona na tzw. wypoczynek i przygotowanie do laktacji??), i w jakich ilościach;co podawałeś przed samym wycieleniem i po porodzie, dodatki mineralno witaminowe tzn jakie, jaki skład??i w jakich ilościach ;) i jakie papu dostaje teraz...

Im więcej napiszesz tym większa szansa ze komuś uda się odgadnąć przyczynę :) Może masz jakieś wyniki analizy mleka; oceniał ktoś jej kondycję??

Nie no takie rzeczy to tylko w erze :) . Kontroli nie prowadzimy.
Zasuszona była 1 miesiąc przed planowanym terminem wycielenia.(Myślę ze tu był najpoważniejszy błąd. Bo nie dało sie jej zasuszyć wcześniej)
Nie bardzo chce mi sie liczyć dokładnie dni ale zacielona była po 2 miesiącach od ocielenia.
W czasie zasuszenia dostawała trochę liści z buraków i siano z I pokosu.
2 tygodnie przed ocieleniem była wprowadzona kuku i sianokiszonka. 1.5 tygodnia przed wycieleniem weszła śruta i protamilk w dawce 1/2 tego co po wycieleniu, stopniowo rosnąc do właściwej
Teraz w dwóch odpasach dostają kuku i do woli sianokiszonki(wychodzi tak pół na pół) do kuku dostaje 3kg śrutu(50% pszenica 25%żyto i 25% jęczmień) i 2,5-3kg protamilka. Mieszanki witaminowej dostaje 100gr(z Josery)

Na ocenianiu kondycji sie nie znam. Ale nie była ani zatuczona ani zbyt chuda.

Najprawdopodobniej za krótko zasuszona była. Bo inne krowy przy takim samym schemacie potrafią dać do 17-18l/udój w szczycie laktacji.
Co do zasuszenia jej to było tak że wszystko wskazywało że zasuszy sama. Ale jakoś nie chciała. A na zastrzyk było już za późno.

@kat Z Josery dajesz Lactoplus z Keragenem ???

Troszke nie bardzo te liście w zasuszeniu dawać krowie

Napewno lepiej gdyby zasuszona była z 6 tyg , u nas tak wcześnie po wycieleniu nie zacielmy krów bo potem jest problem z zasuszeniem

To ja napiszę co wg mnie jest źle (co mogło aczkolwiek nie musiało wpłynąć na słabą wydajność):
-piootr dobrze napisał, stanowczo za krótki okres zasuszeniowy (choć w USA prowadzą badania jak skrócenie okresu zasuszenia wpływa na wydajność-wyniki dość zaskakujace ;) ), poza tym zrezygnuj z naturalnego zasuszania
-liście!!!weź je lepiej puść na pole będzie więcej pożytku, no chyba ze masz byki
-nie podoba mi się ta sianokiszonka 'do woli'

Poza tym:
-skąd wiesz że nie ma podwyższonej somatyki??(na płytce nie da się wszystkiego zobaczyć, a wyniki z mleczarni mogą być mylące, bo inne krowy mogły zredukować wysoką lks)
-załatw sobie tą kontrole użytkowości, jakbyś miał wyniki to można byłoby się pokusić o bardziej wnikliwą analizę(mocznik, stosunek tłuszczu do białka)
- dostała jakieś wlewki przeciw ketozie, hipokalcemii, drożdże??
- zainwestuj w gniotownik zamiast śrutownika ;)

Bez wyników naprawdę ciężko dojść co może być nie tak...

Tak Lactoplus z Keragenem.
Ogólnie staramy sie zasuszać na 8-6 tygodni. Chociaż nieraz sie też zdarzało ze było tylko 4 tygodnie i nie było takich spadków w produkcji mleka. Ale jak wiadomo nie zawsze wszystko da sie zrobić dobrze.
Liście dawaliśmy bo nie miał ich kto zjeść, cielakom przecież nie dam. Na szczęście to były ostatnie liście w życiu mam nadzieje. Ja chciałem je zostawić na polu. Ale wiadome rodzice <_< .
To ile powinniśmy dawać sianokiszonki? Bo teraz jedzą: rano kuku po kuku sianokicha około 15-16 znowu kuku i znowu sianokicha.

No według płytki. Płyn "gładziutki". Do mleczarni na badanie zawieźć to musiał bym być 5-6 rano 30km od nas. Może po świętach sie przejadę bo teraz to musimy odsapnąć po tej biegunce ;) . Poza tym po świętach chyba całe stado "zaszczepimy" Biomastem.
Kontrola użytkowości odpada. Bo my prawie całe stado mięsnymi zacielamy bo zależy nam na krzyżówkach do tuczu. Dobry materiał na jałówki kupuje od znajomego co ma pod kontrolą.
Żadnych wlewek nie dostawała. Weterynarz badał na tym pasku, nic nie wykazało.
Gniotownik jest w planach... ale nie dość dawno zmieniliśmy kamienny na bąka i swoje musi jeszcze polatać bo są inne wydatki. Ale na przyszłość na pewno będzie zmieniony na gniotownik.

Mi sie wydaje że najprawdopodobniejsze to to że za krótko była zasuszona. Bo rożne krowy różnie na takie coś zareagują.


Zasuszona była 1 miesiąc przed planowanym terminem wycielenia.(Myślę ze tu był najpoważniejszy błąd. Bo nie dało sie jej zasuszyć wcześniej)
Co do zasuszenia jej to było tak że wszystko wskazywało że zasuszy sama. Ale jakoś nie chciała. A na zastrzyk było już za późno.

Ile by krowa mleka nie dawała, to zasusza się ją w jeden dzień ( nie raz zasuszałem krowy które w dzień zasuszenia dawały po 20 litrów, a są tacy którzy muszą zasuszać i bardziej wydajne krowy) zakręcamy wodę na 2-3 dni dajemy zastrzyk i gotowe :)
Co do amerykańskich badań to tam nie ma hodowli krów mlecznych , tylko jest "przemysłowa produkcja mleka" tam jest wszystko dozwolone, hormonów w paszy krowy dostają tam tyle co cała Polska przez 100lat w celach leczniczych nie zużyje :)

Dzięki za pomoc :)
Dziś po dojeniu przyjechał weterynarz i dał 2 zastrzyki, antybiotyk i oksytocynę. Po czym ją wydoliliśmy i dała jeszcze 3 litry, zobaczymy co będzie jutro.

@b0gdan, też fakt z tymi amerykańcami ;) poza tym czym zasuszasz?? U mnie od wieków jedziemy z CEFA SAFE

@kat

Ale ile kg dajesz tej qq rano i wieczorem?? Najbardziej wydajnym krowom (z racji że nie dostają młóta), to nawet pod 20kg można podejść...a potem regulować-pewnie masz na uwięzi także łatwiej jest nad tym zapanować-przed planowanym zasuszeniem(od ok 10dni) mocno sianokiche ograniczyć

A jak byś jechał do badania z tym mlekiem :) to wydój krowę rano(a próbkę pobierz z całości wymieszanego mleka), i tak samo zrób wieczorem i zawieź 2 próby

Wcześniej stosowałem ORBENIN EDC, ale ostatnie 4 sztuki to CEPRAVIN i efekty wydaje mi się że są lepsze

[quote name='kubi' date='Dec 22 2008, 21:07 ' post='264284']
@b0gdan, też fakt z tymi amerykańcami ;) poza tym czym zasuszasz?? u mnie od wieków jedziemy z CEFA SAFE

Przepraszam że się wtrące ale antybiotyki to nie zabawa.dając hałotycznie może wystąpić oporność bakterii na antybiotyki i jak będziesz miał problem to czym będziesz ich leczył? A po drugie dając Cefa Safe skąd wiesz że mają gronkowca a nie jakiegoś grzyba A wystarczy zrobić posiew mleka i masz jasno jaki patogen i na jaką substancję czynną wrażliwy.Takie badanie czterech ćwiartek u nas kosztuje 60 zł.

Ad. kat, to sam odpowiedziałeś. 4 tygodnie zasuszenia to za krótko, wymię nie zdążyło się zregenerować. Nie ma lekko - 6 tyg. urlopu od dawania mleka krowa musi mieć. Dużo z moich podopiecznych tuż przed zasuszeniem daje 20-30 litrów i się udaje je zasuszyć, po prostu nie ma rady, krowa przed następną laktacją musi odpocząć.
Odnośnie Biomastu, to daj zarobić weterynarzowi w bardziej sensowny sposób. Masz kłopoty z mastitis? Lepiej wydasz pieniądze jeśli weterynarz pobierze próbki mleka od krów z wysokimi komórkami, zrobi bakteriologię i na jej podstawie ustawi leczenie.
Cefa safe nie działa wyłącznie na gronkowca, parę innych bakterii też zwalcza.
Antybiotyki w okresie zasuszenia stosuje się z dwóch powodów
1. Leczenie w okresie zasuszenia.
2. Zabezpieczenie wymienia przed nowymi zakażeniami.
Jeśli krowy w stadzie mają zdrowe wymiona można zrezygnować z zasuszania pod osłoną antybiotyków i stosować preparat który tworzy czop wewnątrz strzyka, zapobiegający wnikaniu bakterii do wymienia.
Jeszcze jedno - przy zasuszaniu nie odcinajcie krowom wody! Spróbujcie sami nic nie pić przez choćby jeden dzień.
Żeby zasuszyć ogranicza się jedzenie (zero paszy treściwej, ograniczona kiszonka z kukurydzy, "rozcieńczenie" paszy słomą) i przestaje doić, wodę krowy muszą mieć cały czas.

Kiedyś pisałem o tym żeby dawać mleko do badania od chorych krów; u mnie krowy z którymi nie ma problemu są zasuszane CEFA SAFE i na razie jest dobrze, jedynie od tych powyżej 500-600ks wet bierze do analizy i przywozi odpowiedni specyfik :)

Ile kuku.... hmm dobre pytanie. A ile jest w jednej czubatej japonce? Bo nigdy nie ważyliśmy.
Tak na uwięzi są. Robimy takie mini grupy :) . Zasuszone stoją koło siebie. Przed ocieleniem są dostawiane do tych dojnych żeby kiszonkę dostawały. Najbardziej wydajne tez stoją koło siebie...

Problemy z mastitis sie zdążają. Z reguły przy starszych sztukach. Kilka razy robili nam badanie pod kontem doboru leku i na bodajże 4-5 przypadków tylko raz trafili z lekiem <_< . U znajomego ten sam schemat był. Wiec rezygnujemy z takiej współpracy. Do biomastu przekonuje mnie znajomy. Od roku stosuje u siebie na całym stadzie. I zarzeka sie że skończyły sie jego problemy z komórkami. Pytałem naszych weterynarzy ile kosztuje bimast u nich. Koszt samego leku bez usługi, dojazdu, strzykawki to 30zł/szt. A znajomy kupuje po 10zł/szt i zastrzyki robi sam....

:) za proste byłoby, gdyby wystarczył sam wynik z laboratorium.
Część antybiotyków działa na pożywce, zaś nie działa w wymieniu, wynik antybiogramu za to powie czego stosowanie jest bez sensu, raczej się nie zdarza , że bakterie są oporne in vitro (w lab.) a wrażliwe in vivo (w krowie).
Z Biomastem mam takie sobie doświadczenia, stosowałem sam, stosowany był kiedyś w ramach pomocy, doradztwa organizowanego przez mleczarnię, kombinowałem łączenie szczepionki ze szczepów bakterii wyhodowanych od chorych krów właśnie z Biomastem jako adiuwantem ("wzmaczniaczem działania") i od ładnych paru lat nie chcę o nim słyszeć.
Może gdzieś, u kogoś to coś pomogło, ale wg. mnie ma równą skuteczność osiągnie się stosując miód pod ogon.

Oksytocyna pomogła, krowa z 2 litrów weszła na 11 :)

Czym jest spowodowany niedobór tego hormonu? ;)

Ja chciałem się tylko poradzić. A więc jak bym kupił z 10 cielaków mięsnych, to długo musiał bym je trzymać razem?. Czy można od razu do łańcucha i na stanowisko?. Co lepsze piszcie co wiecie. Pozdro

Oksytocyna to hormon między innymi odpowiedzialny za wydzielanie mleka, powoduje, że włókna mięśniowe w tkance wymienia kurczą się i wyciskają mleko z tkanki gruczołowej. Produkowana jest w przysadce mózgowej, jej wyrzut do krwi następuje na zasadzie odruchu, pierwotnie wywoływanego zachowaniem cielaka ? ssaniem, trykaniem głową. U krów mlecznych wydzielanie oksytocyny, stymuluje masaż przed udojowy wymienia, ?rytuał? związany z dojeniem ? powtarzające się czynności, dźwięki, zachowania. Niektóre krowy odpuszczają mleko na samo dzwonienie wiader, dojarek, czy wejście na halę udojową, inne wymagają solidnego masażu wymienia.
Wydzielanie oksytocyny zaburzają najczęściej reakcje lękowe, przestraszona krowa kombinuje jak uciec albo jak się obronić, a nie żeby dać mleko. Stąd ważne jest stworzenie pewnego rytuału dojenia ? powtarzających się czynności, jednoznacznie kojarzących się z dojem i co ważne zapewnienie ?miłej i spokojnej atmosfery? ;-) bez krzyków, bicia itp. (wiem, że czasem to trudne, ale warto próbować)
Dój powinien się krowie dobrze, miło kojarzyć.
To wraz z masażem przed udojowym należy do dojącego.
Ale zdarzają się krowy, u których występują zaburzenia w wydzielaniu czy produkowaniu oksytocyny, z powodów różnych, najczęściej nie dających się zdiagnozować. Z reguły schemat jest taki, że zaczyna podawać się oksytocynę przed każdym dojem i stopniowo zmniejsza dawkę w nadziei, że uda się w ogóle z niej zrezygnować. Czasem się udaje, czasem trzeba podawać przez całą laktację.

Hmm... to spokojna krowa wiec krzyku ani bicia nie było. Może chciała zostawić tylko cielakowi :P
Dobrze że już problem rozwiązany :D

:) pisałem ogólnie co może być przyczyną. Nie miałem zamiaru sugerować, że u was krowy się tłucze przed dojem. Jeśli tak to odebrałeś to przepraszam. Wystarczyło jednorazowe podanie oksytocyny?

Tylko "głośno" myślałem, nawet przez myśl mi nie przeszło, że coś sugerujesz. Więc nie ma za co :)

Jednorazowe podanie pomogło. Może po jakimś czasie znów będzie trzeba podać, oby nie ;)

W przeciągu ostatnich 3 miesięcy wycieliło się 9 jałówek HF. Większa połowa z nich mocno chudnie i nie ma apetytu. Po ocieleniu dostawały przez 2 tyg. dodatek energetyczny. Robiłem badanie moczu(brak ketozy), dostają kwaśny węglan sodu( kwasicy raczej nie ma bo tłuszcz jest wysoki), mleka dają całkiem sporo. Ogólnie mam też spory problem z kulawiznami. W tym roku stosujemy kąpiele kopyt i jest poprawa. Weterynarzy było paru ale nie są chyba dość kąpetentni, bo nikt jeszcze nie poradził na te problemy. Wie ktoś może w czym szukać przyczyny?

U sąsiada było w tamtym roku to samo trzy jałówki poszły do rzeźni, nikt nie stwierdził co in było po prostu nie miały wcale apetytu.

Jeśli kwasicę i ketozę masz wykluczoną to może to być przemieszczenie trawieńca, niech jakichś lekarz który miał z tym styczność zbada ci krowy


Ogólnie mam też spory problem z kulawiznami. W tym roku stosujemy kąpiele kopyt i jest poprawa.
Jaki środek stosujesz do tych kąpieli i w jakim stężeniu?

RobertN - Przyczyny pewnie trzeba szukać w korycie.
Masz kontrolę użytkowości? Poziom tłuszczu, białka oceniasz zbiorczo, czy dla poszczególnych krów?
Możesz mieć u jednych krów kwasicę i innych ketozę.
Kulawizny sugerowałyby kwasicę.

To może syndrom stłuszczonej wątroby tylko nie wiem czy ona występuje pojedynczo

@RobertN w jakiej kondycji były jałówki przed wycieleniem bo jak były troszkę przy tuczone to by wszystko wyjaśniało.

Koledzy nam problem z krowami. Wczoraj przestały mi dwie jeść, wezwałem lekarza dał zastrzyki i powiedział ze przejdzie dziś rano dałem śrutę i już z 2 zrobiło się 17 nie wiem co jest nic nie jedzą i chudną w oczach a lekarz powiedział ze nie wie co jest. Proszę o szybko odpowiedz z gory dziekuje

A czasem nie mają biegunki?

Jest gorączka biegunki nie mają brak apetytu

Podejrzewam że to jest taka wirusowa biegunka(nie znam fachowej nazwy), u mnie ma roku zęby nie doszło do tego bardzo szybko zarażają się wszystkie krowy :( już w tym roku była ale przeszło..

Ale 1\4 stada na raz tak szybko przechodzi

U mnie to jak jest wirusek to szybko przechodzi. Objawia się tym że jest biegunka i krowy kaszlą (niektóre gorączkują). Najszybciej przechodzi na cielęta które piją mleko od zarażonych krów i one najbardziej chorują (miałem taki przypadek że napoiłem cielaka wieczorem a rano trzeba było już po weterynarza dzwonić)
Sposób na to: siano do oporu i kontrolowanie temperatury u zwierzęcia


ale 1\4 stada na raz tak szybko przechodzi
U mnie w ciągu 2 dni chorowały już wszystkie sztuki (50) bardzo szubko się rozprzestrzenia.

Dzięki kolego za informacje, będę pisał co się u mnie w stadzie dzieje

Jeśli faktycznie zaczną laksować to zapraszam do tego tematu:

http://www.agrofoto....dla-t14685.html

Jeśli nie to niech weterynarz zrobi badanie krwi dla kilku sztuk. Lub takim paskiem w moczu lub mleku na podstawowe schorzenia.

Koledzy już wiem na 99% co się u mnie dzieje w stadzie to jest wirus IBR jutro będę wiedział na 100% oddałem krew do badania. Rozwija się bardzo szybko, mam już zarażone około 25 sztuk oraz całą młodzież ;[

To znaczy że to ta choroba wirusowa co stwierdziliśmy z kolegami? Lekarz był ? Podawał jakieś leki?

Badanie krwi nic nie wykazało, lekarz podawał leki ale nie wiem co.

Jeśli chodzi o choroby wirusowe to nie stosuje się leków p/wirusowych u zwierząt, Jeśli chodzi o biegunkę to możemy tylko działać objawowo czyli:
- podać środek który będzie ściągał wodę z jelit do kom. jelitowych np. stop + lub taninal
-jeśli biegunka trwa dłużej to należy podać preparaty nawadniające np. rehyvet

Mam jednego cielaka. Jakieś dwa tygodnie temu stracił apetyt i zaczął trochę chudnąc. No to zaraz dostał na odrobaczenie selen i witaminki. Po dwóch dniach lekka poprawa na dzień dwa i znowu osowiały. Weterynarz powtórzył odrobaczenie i witaminy. No i zero poprawy. Co może z nim być. Dodam że ma bardzo zbity kał. Prawie jak zajęcze bobki. Weterynarz nie wie co mu jest. Dać krew do zbadania?

U mnie po badaniu krwi i płuc wyszło nadmierny poziom bakterii, lekarz stosował antybiotyki u 15 sztuk teraz już jest wszystko oki koszty poniesione 2 tys lekarz i leki, 500 zł badania, utrata około 1 tys litrów mleka, oraz obniżenie wydajności ok. 2litrów dziennie...

Panowie mam problemik z jałówką :( mianowicie rano się wycieliła o dziwo sama, ładnie się oczyściła ale mleka nie chciała oddawać. Podawałem jej Oksytocyne dwa razy i nic ..., wymię duże zrobiła 'aż wezwałem weterynarza nie dawno... i mówi ze zapalenie spore i dlatego nie chce puszczać. Wstrzyknął jej antybiotyk do wymienia i do mięśniowo i zobaczymy..... i tu pytanko (bo pierwszy raz mi się zdarzyło aby jałówka miała zapalenie), czy to zapalenie szybko zniknie i czy z tej jałówki coś będzie dobrego, bo jak już na początku zaczyna się zapaleniem, to może będzie mieć tendencje do tego w przyszłości? i od czego mogło się zrobić zto zapalenie u jałówki?

Myślę że zniknie w ciągu kilku dni, też czasami mam problemy z jałówkami po wycieleni ale prawie zawsze potem jest już ok :)

problem dotyczy stada krow HF 50-90% HF wiek od 2-11lat
problem polega na braku apetytu ... w ciagu miesiac z 18 sztuk 5 razy było tak ze krowa traci apetyt pasze troszke tam je kuku nie chce siano je
menu to :
płatki jeczmien pszenzyto,
kwasny weglan sodu
siano (końcówka w malych ilosciach)
słoma jeczmienna badz pszenna

lactoma firmy sano
profisan sano
i jakies witaminy chyba
kiszonka z kukurydzy o wynikach (badana w poznaniuna targach 28.02.2009)
zTot zDM
wilgotonosc 71.5 28.5
skrobia 6.8 23.9
bialko 2.2 7.6
ADF 8 28.1
NDF 15.1 53.2
popiol 1.1 3.9

poprzednio kilka razy to rozwiazywalismy poprzez energy -live wiaderko ale to dosc drogo, jeszcze chyba drozej te ruchomaksy
macie jakies pomysly co zmienic w paszy ?

Witam koledzy ręce opadają. Pod koniec lutego wycieliła mi się jałówka trzy dni po wycieleniu przestała laksować zaczołęm podawać rożne środki przeszło potem przestała jeść wlałem już w nią kilkadziesiąt litrów ketomixu potem miałem biegunkę w całym stadzie wszystkim przeszło a jej nie już dwa tyg podaje wszystkie możliwe rzeczy jej i nie mogę opanować biegunki stoi jak szkielet mało je i biegunka prawie dwa tyg ja nie wiem jak ona wogóle jeszcze żyje z takim czymś no i nie wiem już co robić czy jest sens jeszcze ją leczyć

Za dużo może jej dajesz specyfików a do żarcia co ? Najlepiej jakbyś jej dawał dobrego siana na zatwardzenie znaczy na pozbycie się biegunki i uregulowanie jelit i żołądków.

Sprawdź czy nie ma kwasicy.

Wydaję mi się że pasza jest za mało różnorodna. U nas dajemy rano sianokiszonkę a wieczorem kiszonkę z qq. W tamtym roku przy karmieniu samą qq było podobnie. A w tym nie ma problemów i rano i wieczorem jedzą bardzo chętnie.

Witam. Mam pewien problem z krową. Co roku około miesiąc po ocieleniu łapie ketoze. Nie je kuku ani ospy tylko wodę i trochę siana. I tak co roku. Co z tym zrobić i jak temu zaradzić?

U mnie było podobnie jak u Ciebie grzegorz132, a problem tkwił w dodatkach tzn zmieniłem dodatki z sano na inne i problem się skończył (oczywiście pod nadzorem żywieniowca)

Mam pytanie czy ktoś się orjętuje co to może być: krowa ma tak jakby deformacje wymienia (dwie ćwiartki). Wygląda to tak że jest to u spodu twarde (tj. ktoś wrzucił polówkę kamienia do wymienia) i znacznie odkształca wymię to znaczy że w porównaniu do zdrowych ćwiartek jest dużo niżej położone (tj. tak zwany kamień dociążał wymię że te ćwiartki obwisają) no kształt u spodu jest taki półkolisty. Może wiecie co to jest i jak to wyleczyć. Odrazu mówię że mleko jest w porządku i krowę to nie boli, bo wydaje mi się że to może zmniejszyć wydajność krowy

Można zapodać jej melasę- ja tam miałem i się skończył problem ketozy

Mam problem z krową. Wcale nie widać żeby chciała się zagonić. Wcale nie można zobaczyć kiedy się goni. Zaczyna mi się robić teraz tak z dwoma krowami -3 i 4 laktacja. Bark objaw gonienia się. Jak można temu zaradzić?
Mam jeszcze problem z jałówką- ocieliła się sama ma byczka i ja wydoił jest bardzo spokojna nie kopie nie zwala dojarki i zaczynają się problemy powoli zaczyna tracić apetyt, robi twarde kupy. Co jest z nią nie tak

Możliwe ze ketoza

Ostatnio mieliśmy taki przypadek: krowa hf 2tyg po czwartym ocieleniu ciężko wstaje nie chce jeść (nie ma gorączki) myślimy odwapnienie, weterynarz podaje wapno, krowa wstaje ale nadal się chwieje(daje około 15l mleka). Następny dzień nie ma poprawy, dostaje drugie wapno (cały czas gnoi normalnie), trzeci dzień dostaje dużej gorączki(nie ma mleka), dostaje antybiotyk domięśniowo i pyralginę na zmniejszenie gorączki, wieczorem zaczyna jej puchnąć szyja, nie może się położyć. W nocy pada i dusi się. Co o tym sądzicie?


Mam pytanie czy ktoś się orjętuje co to może być: krowa ma tak jakby deformacje wymienia (dwie ćwiartki). Wygląda to tak że jest to u spodu twarde (tj. ktoś wrzucił polówkę kamienia do wymienia) i znacznie odkształca wymię to znaczy że w porównaniu do zdrowych ćwiartek jest dużo niżej położone (tj. tak zwany kamień dociążał wymię że te ćwiartki obwisają) no kształt u spodu jest taki półkolisty. Może wiecie co to jest i jak to wyleczyć. Odrazu mówię że mleko jest w porządku i krowę to nie boli, bo wydaje mi się że to może zmniejszyć wydajność krowy
Powinien to być ploz no ale jak nie jest to krowa może jest jakaś przewrażliwiona i długi pobyt w oborze może to powodować. Ja mam jedna naprawdę dobra pierwiastkę jest przewrażliwiona na uderzenia i tp. I w zależności od strony na jakiej leży ma te stronę wymienia powiększona do tego jej tyłek opuchnął ale to dopiero od kilku dni się pojawiło. Te objawy są od paru dni bo ma się cielic a wcześniej nie miała takich problemów no i wymia nie miała tak dużego jak teraz dostaje. U mnie sprawę pogarsza fakt ze ta krowa lubi na leżąco jeść no i jest dociążona cielakiem jest bardzo duża i jej 4 litery leża tak trochę na krawędzi stanowiska ze wstawaniem nie ma problemów ale z chodzeniem już tak apetyt ma normalny nawet dzisiaj solidnie trawę skubała.
Napisz czy ma opuchnięty tyłek, wstaje i porusza się bezproblemowa i czy je normalnie.
Receptą (oczywiście jak u mnie w tym przypadku) jest ruch tzn wyprowadzaj ja na lakę choć na godz. Dziennie pod warunkiem ze jest dobra pogoda no nie szczędź jej słomy. No tylko na takie zabawy trzeba mieć czas.

damian40000
Może to zatrucie krwi ponad 2 lat do tyłu u nas krowa miała podobne objawy wywaliliśmy w nią ponad 300pln-ów do końca podawaliśmy jej wapno wodę z cukrem i siano tylko że u nas tak powoli umierała 2 tyg.. No ale na taką krowę jak ona wtedy to aż zal było nie leczyć taka miała u nas opinie że do końca o nią walczyliśmy ale niestety. Wina po stronie weterynarza bo sam mówi ze nawet o zatruciu krwi nie pomyślał a było właśnie to na 90%.

damian40000
Po pierwszych objawach które podałeś to bardzo prawdo podobne że to zatrucie krwi ale to że zaczęła jej puchnąć szyja i to że się udusiła to mogła być alergia na antybiotyk u mnie ostatnio padła jałóweczka i a jedna krowę udało się wyleczyć a alergia była po podaniu szczepionki

Z krową wszystko jest ok. Ma apetyt, wstaje normalnie i nie ma opuchniętego tyłka. Ja uważam że to od betonu, ale ona zawsze ma słomę pod sobą, a ma taką co nienawidzi słomy i nogami zwala do kanału i kładzie się na gołą posadzkę i nic jej nie jest. A i takie coś to ona ma już dwa lata i to wcale nie ginie jak jest okres wypasu. Wymie jest już takie duże że sięga poniżej "kolan" i boje się że rozerwie racicą strzyk. Miałem taki przypadek że krowa miała naturalnie duże wymie (ale mleka lała jak żadna :P ) i racicą tylną rozerwała strzyk, a później to już same problemy z taką sztuką to zapalenie łapie i nie da się wydoić bo ją boli


damian40000
Po pierwszych objawach które podałeś to bardzo prawdo podobne że to zatrucie krwi ale to że zaczęła jej puchnąć szyja i to że się udusiła to mogła być alergia na antybiotyk u mnie ostatnio padła jałóweczka i a jedna krowę udało się wyleczyć a alergia była po podaniu szczepionki

Weterynarz powiedział to samo.. uczulenie na antybiotyk.


A i takie coś to ona ma już dwa lata i to wcale nie ginie jak jest okres wypasu. Wymie jest już takie duże że sięga poniżej "kolan" i boje się że rozerwie racicą strzyk.
Jak ma to dwa lata to jest rzecz normalna i nic się na to nie zrobi po prostu to jest wypadkowa genetyki i wydajności. U krów które maja wymię bardzo dobrze rozwinięte dalszy rozrost wymienia idzie do przód tyłu no i w kierunku ziemi :D . A w przypadku krów o gorszej budowie wymienia wzrost wydajności wymusza znaczne rozciągniecie w dól.
W przeszłości to tylko takie krowy były :P , jak jakiś łaciasty dinozaur dobrze doił. Założę się ze krowa parę wiosen ma na karku lub jest po byku. Jeśli dobrze myślę to na 99% są obie tylne ćwiartki bo kiedyś u nas krowy takie wymiona miały.
Dziwne ze nie masz problemów z komórkami bo u nas z tego powodu wymienialiśmy na młodsze sztuki na które teraz złego słowa nie można powiedzieć.

Panowie jak już wcześniej o tej krowie pisałem w niedziele się położyła spisałem ją na straty czekam aż padnie ale we wtorek przypatrzyłem się a ona siano z pod siebie co znalazła to wyciąga no i zaczęła normalnie się wydalać nie ma biegunki dzisiaj jest środa i teraz dylemat czy ją jeszcze ratować bo po pierwsze ona leży czy próbować jeszcze kroplówki żeby wstała dodam jeszcze ze dzisiaj dałem jej kukurydzy i zjadła troszkę ale wygląda strasznie sama skóra i kości i mam dylemat czy próbować czy to już nie ma sensu ale na pewno żywej nikt jej takiej nie zabierze a szybko nie padnie bo je żwacz normalnie chodzi i kali tez już na twardo

Jak wrócił jej apetyt to możesz spróbować ją jeszcze ratować. Ale ja na twoim miejscu dał bym krew do zbadania. Bo może przez tą biegunkę jakiś organ dostał nieźle po tyłku i już po krowie. Tak jak pisałem o tym jednym cielaku. Daliśmy krew do zbadania i się okazało że trzustka padła no i już niestety po cielaku. A gdyby nie to to byśmy tak dalej w ciemno leczyli....

No dobrze ale co z nią zrobić leży taki szkielet nikt jej żywej nie weźmie ?

Nam jak krowa wstać nie chciała to była podnoszona na pasach. I o dziwo to poskutkowało ale normalnie była mordęga, a krówka posłużyła jeszcze 5 laktacji

Na problemy ze wstawaniem to jakieś wapno w kroplówce. Bo mogła sobie kości odwapnić. Zrób badanie krwi. Koszt to 40zł a można sporo więcej zaoszczędzić unikając dalszego leczenia. Jeśli będzie już po krowie a nie będzie mogła wstać to na żadnym skupie jej nie przyjmą. Pozostanie Ci tylko skup bydła pourazowego. Co prawda grosze za nią dadzą ale będziesz miał problem z głowy. Lub można czekać aż sama zdechnie i do bakutilu ja oddać......

Ostatnio odbierali ode mojego kuzyna jałówkę na bakutyl i gostek mówił że w ostatnim tygodniu odebrał 13 jałówek po ocieleniu i kilka cielaków
Dzisiaj wytruła mi się krowa po sztucznym zapłodnieniu miała 2 jałówki i 1 byczka

Ostatnio w naszej oborze krowy dostają galopujących zapaleń wymienia. Najpierw cała się trzęsie bo ma 40 stopni gorączki a potem dopiero widać po kilku godzinach ze wymię ma opuchnięte. W ciągu kilku dni wzięło mi trzecią sztukę. Dałam mleko do analizy-wyniki będą jutro a jak na razie pakuje w nie antybiotyki. Mial ktoś taki przypadek? Bo jeszcze chwila to u weterynarza karnet wykupie może będzie taniej.

Miałem podobny przypadek 2 lata temu była to bakteria coli odporna na antybiotyki do wymieniowe. Po rozpoznaniu jej krówki dostały antybiotyk domięśniowo i przeszło im ale do przyzwoitej produkcji nie wróciły w tamtej laktacji. Było to takie paskudztwo że puchło nie tylko wymię ale i noga, grzbiet. Mleko zanikało zupełnie po 2 dniach, krowa nie jadła nic i miała problemy z poruszaniem, jeśli była cielna to następowało poronienie. 3 sztuki były na to chore to zabraliśmy je do stodoły żeby nie zarażały.

Uuu cola paskudna sprawa. No ale co poradzi jak któraś z krów była np nosicielka to później zarażały się kolejno.

Krowa dzisiaj urodziła u nas bardzo dużego cielaka, ojciec mówi że ważył z 100kg. a on raczej nie ma skłonności do przesadzania,. cielak oczywiście martwy, był weterynarz przy porodzie bo zawinęła się noga i rodzice musieli się nieźle namęczyć żeby go wyciągnąć oprócz tego że był długi to jeszcze miał jakby pod kwadratowaty tulów(kształt) ale to pewnie zebra się połamały. Po cielaku od razu wyszło łożysko(nigdy u nas tak się nie zdarzało), krowa kilka ładnych godzin leżała ale wstał, dostała środki na wzmocnienie itp. Ta sztuka jest dość duża i do tego dobrze doi na wiec nam na niej zależy i mam pytanie czy to może wpłynąć na jej zacielenia lub na jej stan zdrowia w przyszłości, z rok temu miała problem z tylną nogą.

Raczej nie powinno to wpłynąć zacielenie, najwyżej trzeba dać jej więcej czasu na zregenerowanie.

Z tą sztuką to chyba będzie już ok bo je normalnie i doi też normalnie ale jest słaba na nogach ale tego dnia mieliśmy pecha na maxa jak wspomniałem to ta krowa miała problemy i umarł cielak a do tego jak zganialiśmy krowy to jedna się poślizgnęła i skręciła sobie nogę w biodrze być może kość napękneła ale weterynarz mówił że nie ma zagrożenia dla jej życia ale może będzie kulawa trochę i to pierwiastka ;[ . No i z polowa cielaków ma biegunkę, a dbamy naprawdę o nie dobrze. Jak pech to pech.

No i stało sie :(
Jałówka, miała się ocielić 5.08.2009r a akcja zaczęła sie dzisiaj... Poród dośc ciężki, ciele wielkie. Po wszystkim była słaba( jakby nie było - wysiłek), zaczęła szybciej oddychać. Myśleliśmy, że to ciąża mnoga, bo znowu zaczęło coś się "wyciskać" okazało się jednak że to macica. Przyjechał weterynarz, chcieliśmy ją postawić niestety bez efektu. Podał jej kroplówki 4x500ml i 2 mniejsze butelki. Kiedy już wszystko zleciało zabrał się do wkładania macicy na swoje miejsce. Po skończeniu dodał, że nie bardzo mu się ta jałówka podoba, zapadnięte oczy i coś ze spojówkami, skasował 200 zł i pojechał. Chodziliśmy do obory kontrolować co i jak, po jakimś czasie poszedł ojciec i poinformował nas, że krowa padła...

Co to jest, że krową wciąg dwóch dni spadła mocno wydajność i pojawiła się biegunka

Co może być z moimi krowami bo wcale się nie chcą zacielać ruja jest co 21 dni regularnie zacielane są i za 3 tygodnie od nowa a kiedyś to nawet o tym nie myślałem zacielona i już a teraz to nie wiem co się porobiło i z tego co się wywiedziałem to nie tylko u mnie.

jaki masz poziom mocznika w mleku?

ostatnio było 186

mocznik mógłby być troszkę wyższy, ale ta wartość wpływu na zacielanie nie ma.
To może brak witamin i składników mineralnych w paszy, co występuje szczególnie w okresie późno jesiennym i zimie?

U mojego teścia było tak ze krowy były robione tez kilka razy. Jak sie okazało winą było nasienie to raz a 2 zły inseminator. Jaki kolor ma śluz rui? Bo jeśli jest mlekowy lub nie przejrzysty to u teścia weterynarz (inny) robił płukanki (inne też jest nasienie) i nie ma problemów z zacieleniem.

Witam.
Mam taki mały problem z bykiem ponieważ stracił apetyt <_< Jak do tej pory wszystko jadł a około od 1-2tygodni o wiele mniej je, tylko mu smak do wody pozostał(3xdzien po ok 2-3wiadra). Siano jako tako je, ale trawa czy buraki coś niezabardzo i mi to na tył pod nogi wypierd...a mnie krew zalewa :D I jak radzicie co zrobic? Trochę głodówki? Wlałem mu dzisiaj drożdże, jeszcze na wieczór też dostanie, zobaczymy czy co pomoże..
Aha a razem z wodą dostaje śrute z ziemniakami.
Z góry dziękuje za jakiekolwiek porady :D

U mnie moje majo dziś i jutro głodówkę bo zbyt wybredne są. Wodę mają non stop.

Wg mnie to za duzo mu tej wody dajesz. 2 wiadra na dzien jak dostanie to wystarczy. Może sie opija za bardzo i nie chce jesc. 

Woda ZAWSZE jest do woli

U mnie poidła są non stop otwarte.

Ale poidła a wiadro to całkiem ina sprawa. Poidła też mam cały czas otwarte a system wiaderkowy to max 4 wiadra na dzień.


Witam.
Mam taki mały problem z bykiem ponieważ stracił apetyt <_< Jak do tej pory wszystko jadł a około od 1-2tygodni o wiele mniej je, tylko mu smak do wody pozostał(3xdzien po ok 2-3wiadra). Siano jako tako je, ale trawa czy buraki coś niezabardzo i mi to na tyl pod nogi wypierd...a mnie krew zalewa :D I jak radzicie co zrobic? Trochę głodówki? Wlałem mu dzisiaj drożdze, jeszcze na wieczór też dostanie, zobaczymy czy co pomoże..
Aha a razem z wodą dostaje śrute z ziemniakami.
Z góry dziekuję za jakiekolwiek porady :D


1. A w jakiej wadze + - jest ten byk? (400-600kg?)
2. Nie rozumiem tego zdania : "Aha a razem z wodą dostaje śrute z ziemniakami." W jaki sposób mu to podajesz? Mieszasz śrutę, ziemniaki z wodą?
3. Podaj dzienną dawkę pasz jaką sporządzasz.
4. Wystąpiła biegunka?

Wg mnie przyczyn może być kilka.(dla lepszego rozeznania musze poznać dawkę pokarmową):
Buraki - karmisz nimi cały rok bez przerwy, czy niedawno wyrwałeś i po raz pierwszy skarmiasz?. Bardzo łatwo bydło traci po nich apetyt, po prostu łatwo przedawkować.
Śruta - z czego : jęczmień, pszenżyto, pszenica ... itp? Stosując w żywieniu buraki należy ostrożnie ustalać dawkę paszy treściwej.
Ziemniaki - skrobia i inne cukry łatwo fermentują w żwaczu, w związku z tym karmienie zwierząt zbyt dużą ilością ziemniaków prowadzi do schorzenia układu pokarmowego.

Podsumowując
Dziwie się temu bykowi, że wypija tyle wody pomimo żywienia burakami, trawą.
Podejrzewam przedawkowanie którąś z pasz : burak, śruta, ziemniak.
Zalecam podawanie rano samego siana i jak masz słomy pszennej lub jęczmianki. Wieczorem siano i słoma + śruta i ziemniaki. Zrezygnuj z buraków i trawy na około 2 tygodnie.

Byk ma 13mcy więc będzie w wadze 400-500kg. Tak dostaje zawsze z wodą ugotowane ziemniaki i ugotowaną śrutę, tego jest +/- pół wiadra i zalane wodą, a kolejne 1,2 wiadra czysta woda, a co do wody że za dużo dostaje to wlaśnie on od małego ma taki smak do picia, czasami już mu więcej jak 2.5 wiadra nie dam, bo się sam dziwie że dużo jak 3x za dzień tyle wody. Burakami karmie cały rok i też zawsze za nimi szalał, dostawał liście z buraków ale już mi się skończyły. Lekką biegunkę miał jakies 2-2.5 tygodnia temu ale to po 2 dniach mu przeszło, ale w sumie od tego czasy stracił apetyt.
To co dziennie dostaje(rano, południe, wieczór) to śruta ziemniaki z wodą, siano i trawa i buraki(rano wieczór). Śruta jest z owsa i pszenżyta, siano mam dobre bo praktycznie ani razu nie zmoknięte podczas suszenia, a co do trawy to też był wybredny gdy była mokra, nawet teraz jak była po rosie to po skoszeniu zostawiłem ją na jakiś czas żeby obeschła, bo tak przeważnie gdy mokra i chyba jak byk nie miał humoru :D to od razu wykopywał ją pod nogi.
Byk ogólnie teraz jest wesoły, przeżuwa jedzenie i tak poza tym to ma czasami straszne chęci na krówki(chyba każdy wie o co chodzi :D )
Jakieś trzy dni temu dałem mu 2 kostki drożdży(po 1 kostce naraz), a dzisiaj dostał 2 kostki naraz, jutro to samo i może jeszcze pojutrze.
Nie chce za dużo gadać ale tak jakby dzisiaj na wieczór już miał coś lepszy smak, zobaczymy jutro. Coś go przytkało..trzeba go jakoś rozruszać, narazie próbuje, gdyby się nie poprawiało to zadzwonie po weterynarza wtedy.
Spróbuje mu odstawić te buraki i trawę.
Życzę wytrwałości w czytaniu bo się trochę rozpisałem :P

Rozmawiałem z sąsiadem i stwierdziliśmy że byk najprawdopodobniej sie poprostu trochę przejadł, jeżeli nic więcej mu nie dolega. I mogę powiedzieć ze już zaczyna wkoncu normalnie jeść ;)

Ja bym jeszcze sprawdził poziom białka w mleku
Jeśli krowa ma ponizej 3,2 nie jest wystarczająco odbudowana energetycznie wiec nie będzie chciała się zacielać. W moim gospodarstwie zacielam wtedy gdy ruja występuję około 80-ego dnia oraz białko przekracza 3,2 i ma tendencje zwyżkową. Bez takiej praktyki niektóre sztuki dopiero po 3 razie się zacielały

Witam,

Ostatnimi czasy krowa pierwszy raz ocielona sama się doi, wiązałem ja krótko myślałem ze się oduczy, ostatnio ja odwiązałem na noc i znowu sama się podoiła.

Jak mam jej tego oduczyć?

Są do kupienia takie nakładki na nos, dzięki którym krowa na pewno nie będzie się sama doiła

Ja od kilku lat borykam się z problemem zacieleń latem wciąż są powtórki krycie na zastrzyki pasze ustawia Provimi

U mnie pomocne okazały się bloki mineralne firmy Timac Agro, tanie to nie jest ale okazało się skuteczne, możesz też dodawać czysty beta karoten, lub kompleks witaminowy i zwiększonej zawartości tego składnika

Te bloki o których mówisz są bardzo dobre ale obecnie odeszłem od nich na rzecz dodatków witaminowych JOSERA

Dla mlecznych lactoplus exstra 103zł/20kg dla zasuszonych prophos 120zl pro special dla młodych zwierząt

Przez pierwsze 2 tygodnie jedzą jak opętane, mam zrobione wiaderka na stole paszowym wstawione w opony od samochodu, ale później jak się uspokoi to taniej wychodzi od bloków a daje to więcej witamin

No ale krowy dostają białko osobno a z mieszanka paszową dostają nutraminkę tzn witaminy z nutreny i maja bloki te czerwone nie pamiętam z czym latam wychodzą na pastwisko to może jakieś zielsko ale pryskamy zima i wiosną pastwisko więc nie wiem zmiana weterynarza tez nie pomogła trzeba zmienić paszę??

Paszę niekoniecznie, zmienił bym raczej witaminy, Nutramninkę robi dla Nutreny LNB, ale LNB posiada tez lepiej dobrane kompleksy niż ta nutramnika, może spróbuj Josere, drożej ale po niemiecku ;)

muszę poszukać gdzieś dealera

Josera drozej wychodzi ale korzysci z jej stosowania sa naprawde wymierne
na zywieniu nie mozna oszczedzac


Witam,

Ostatnimi czasy krowa pierwszy raz ocielona sama się doi, wiązałem ja krótko myślałem ze się oduczy, ostatnio ja odwiązałem na noc i znowu sama się podoiła.

Jak mam jej tego oduczyć?

Tak jak kolega niżej napisał, ale jest jedno ALE jeżeli masz poidło to to ona juz sie wody nie napije (u mnie było aż do tego stopnia że nos sobie rozraniła tak dusiła aby wody sie napić). Ja osobiście zrobiłem jej taki chomont (tj. u konia) aby łba nie mogła skręcać pochodziła w tym rok no i połamała ale juz się nie doi

Prepraszam Modów za to że nie użyłem opcji "edit" ale chciałem aby temat pojawił sie w "co nowego?"

Mam problem z krową a dokładnie naderwała strzyk (urwała zwieracz) i teraz mleko kapie na ściółkę (jak słyszy że dojarka chodzi to normalnie wiaderko podstawić i się samo napełnia). No i te mleko na ściółce powoduje to że łapie zapalenie w zdrowych ćwiartkach. Do sedna: CZY JEST SPOSÓB NA TO ŻEBY ZASUSZYĆ TĄ ĆWIARTEKE (ale tak na amen, żeby wcale mleka nie dawała)???

Zapytaj się weterynarz o cobactan i po prostu zasusz te cwiartke

Zasuszyć to był by nie problem tylko że jak mleko kapie to się nie da. A ten preparat to co to dokładnie? Czy jak wpuszczę w ćwiartkę to on zadziała od razu (bo jak nie to on poprostu wykapie i g... z tego będzie

W ćwiartkę wstrzykuje się rywanol, metoda zasłyszana od profesora weterynarii z UP w Lublinie i sprawdzona. Proporcji w 100 % nie pamiętam, ale chyba było to 3 tabletki na szklankę na ćwiartkę

Co do tej metody z rywanolem to odpada. Sąsiad tak zrobił to szkoda gadać co krowa przechodziła :blink:

To coś źle zrobił, ja dwie ćwiartki tak zasuszyłem i wszystko było ok

Mam problem z krową po 2 cielaku ... porażenie poporodowe zapewne brak wapnia może czegoś więcej
krowa ocielona 22.11 ładnie się rozdoiła ponad 20 na raz potrafiła dać ... przyjmijmy średnio 35 na dzień po 20 dniach nagle problemy z wstaniem rano i takie trzęsienie się ... dostała drink z wapnem i niby ok
Potem wieczorem tez ciężko jej było wstać ale wstała dostała drinka na jedzenie(ruchamaxy ) i jeszcze wapnia oraz tubke na zapalenie w 1 ćwiartce
Dziś rano z trudem wielkim do dojenia wstała dala z 3 litry
Weterynarz przyjechał koll polodnia podał dożylnie kilka środków m.in glukozę i wieczorem krowa już nie wstaje ... Próbowaliśmy takim sprzętem ja podnieść przy pomocy tura ... ale ona nie ma najmniejszych chęci wstać ;/ ani apetytu nie ma nawet wody to tylko pol wiadra wypiła a cały dzień lezala ;/
Co zrobić ????
Co jej podać ??

Powtórzyć jeszcze 2 razy preparaty wapniowo magnezowe dożylnie, krowa na miękka ściółkę, aby łatwiej mogła wstać i czekać, a jak nie pomoże to rzeźnia ...

no i podstawa w takim wypadku nie podawac zadnych pasz tresciwych bo to oslabi ja jeszcze bardziej.

Masz bład w trakcie zasuszenia. Musisz podawac lizawki lub witaminy z mała iloscia wapna aby krowa nauczyla sie pobierac go z siebie.
Zaraz po porodzie zastrzyk okolo 200ml wapna czystego za pomoca strzykawki domiesniowo

a potem juz lizawki lub witaminy z duza iloscia wapna. Moim zdaniem przesadziles z pasza tresciwa. Dales za duzo jednorazowo. Moim zdaniem maksymalna dawka jednorazowa to 3kg rano i wieczorem, jesli masz obore stanowiskowa, a jesli na stacji to juz inna bajka i tam mozna wiecej.

Tego dnia co pisałem posta nie wstała, nawet ją ciągnikiem turem i takim urządzeniem od weterynarza pomagaliśmy wstać i nic
Następnego dnia problemowo ale wstała do doju i dostała jeszcze wapna i
dziś również ale wstaje już normalnie

Gratuluje że nie było upadku i ze krowa wraca do siebie :)

Cieszy bardzo. Mam pytanie: czy zwróciłeś uwagę na temperaturę rogów i grzbietu? U mnie jak krowa się odwapniła to miała chłodne rogi i grzbiet. przyjechał doktorek trzy butle dożylnie, nie pamiętam nazw ale dwie to jakieś CALCIUM czyli wapno. Dwie -trzy godziny i krowa stoi. Potem jakiś czas dostawała wszystko oprócz śruty itp, ale jak najwięcej suchego siana. I jest OK

Mam w oborze "trochę" krów i powiem Wam, że tyle ile zwierząt tyle różnych niespodziewanych reakcji i zachowań krów po porodzie. Ostatnio trafiła mi się sztuka t.j. jałowica ocieliła się wszystko o'k po 2 tygodniach po podaniu 200ml glikolu bydlę zaczyna "telepać" tzn.ma drgawki , ciężki oddech i wydaje się że "odjeżdża". KLASYCZNE uczulenie na wysoką dawkę glikolu.
Po godzinie wszystko minęło i jest dobrze, ale glikolu podaję tylko 100 ml.

Ja tez mam krowę która ma uczulenie a;e na antybiotyk penicylinę też mało nie zeszła.
Do Siewca
Jeśli twoja krowa ma uczulenie na glikol to możesz go zastąpić gliceryną, albo propinonianem sodu lub wapnia. Z moich osobistych obserwacji propionian daje lepsze efekty niż glikol.

Witam. Mam mały problem i liczę o porady :) Otóż jałówka w 6 miesiącu ciąży mi poroniła tzn martwy płód wydala i nie wiem co robić z nią ? Wymię ma małe i cycuszki słabo rozwinięte ale mleko ręcznie jakoś tam leci, wiec nie wiem co mam robić czy ja doić? Czy dać spokój i nic nie robić i czekać do następnej rui i ja zapłodnić ?, ale czy te wymię nie dojone nie zmarnuje się ,jeśli nie będzie ruszane ? Takze panowie hodowcy pomóżcie i dodarcie!

A ile z niej wydoisz ?

Jeszce nie doiłem, czekam na porady rano zadecyduje.

U nas też 2 lata temu z 5 zakupionych jałówek poroniły 2. Po poronieniu zaczęliśmy je doić nie było za wiele mleka ale z czasem przybyło i potem nie było już najgorzej z ilością, zacznij ją doić powoli przybędzie mleka ;)

Zdój mleko aby opróżnić wymię, bo może wdać się zapalenie.
Potem regularnie zdajaj to co będzie, w pierwszą ruję nie zapładniaj, dopiero na drugą (chociaż z tym zacieleniem to bym się wstrzymał, aż poznam przyczynę poronienia. Niektóre sztuki same porzucają i najlepiej z takimi delikwentkami po poprawieniu kondycji - na spęd).
Porzutki mają to do siebie, że samicy nie odejdzie łożysko. Potrzebna więc będzie pomoc weterynarza. Nie czekać z usunięciem łożyska.
Ostrożnie z paszami treściwymi przez okres kilku dni.
(A co było przyczyną porzucenia?)

hmm tak właśnie zrobiłem zdoiłem ją, weterynarz powiedział ze poprostu niektóre sztuki porzucają cielaki na podłożu genetycznym( nie zrozumiałem go ale cóż :) )co do oczyszczenia to poczekam 3 dni może sama się oczyści, a jeśli nie to wezwę doktora. Na spęd to chyba się nie zdecyduje i potrzymam ja i znów zacielę, poniewaz w tamtym roku tez miałem poronienie ale krowy, zapłodniłem ponownie ja w 2 rui(nie poroniła ponownie) i teraz daje bardzo ładnie mleka. Przypadek jałówki która poroniła przytrafił mi się pierwszy raz, ale cóż będę ja doił.

Wiesz, zza klawiatury ciężko mi cokolwiek poradzić, ale przyczyną poronienia mogło być:
- wada rozwojowa płodu,
- problemy zdrowotne narządów rodnych,
- deficyt mikroelementów,
- nawet uderzenie rogiem lub pyskiem zwierzęcia, które stoi obok tej jałowicy, w okolice brzucha bądź w nos,
- nieodpowiednia pasza (zapleśniała)

Torez dobrze rozumiem że jak krowa/jałówka dostanie np z reki w nos podczas ciąży to może poronić??

Dokładnie tak.
Krowa/jałówka narażona na duży stres (często bita) to także ryzyko poronienia.

Koledzy, za poronienia najbardziej odpowiadają mykotoksyny zawarte w paszach. Badania wykazują szybki wzrost ilości i zjadliwości grzybów oraz pochodzących od nich toksyn. Nawet trawy pastwiskowe są co raz bardziej niebezpieczne nie mówiąc już o lucernie skarmianej jako zielonka. Pewnie niedługo mleczarnie będą zmuszone badać mleko na zawartość aflatoksyny i będzie problem.
Wyrywkowe badania wykazują czasami obecność mykotoksyn w mleku, a to świadczy o karmieniu niby zdrowymi paszami,kiszonkami sianem. Czasem mamy problemy z rozrodem i warto wtedy zerknąć na jakość pasz i zastosować środki oferowane przez firmy paszowe w celu zneutralizowania zgubnego wpływu toksyn


Torez dobrze rozumiem że jak krowa/jałówka dostanie np z reki w nos podczas ciąży to może poronić??
Może nawet poronić z powodu stresu związanego z podróżą z gospodarstwa do innego gospodarstwa, to prawdopodobnie było przyczyno poronienia u naszych sztuk jechały kilkadziesiąt km.

Mam pytanie koledzy, mam problem z jałówką, po ocieleniu jak i przed wymię wyglądało normalnie, miała tylko lekki płóz , po podłączeniu po ocieleniu z 3 ćwiartek normalna siara a z tylnej lewej może z 20 ml takiej wody przypominającej osocze, podaliśmy jej bezkarencyjna tubkę na zapalenie w ten strzyk raz dziennie i tak przez około tydzień, teraz to z tego strzyka lecą takie skrzepy jak kawałeczki białego sera tak z grubsza mówiąc, niewiem co z tym zrobić takie przypadek jeszcze nie miałem :( niewiem czy próbować wstrzykiwać po zdojeniu tego świństwa np płukać tą ćwiartkę woda destylowana i zdając i w końcu puści? Jestem bezradny

Mam problem, krowa (polska czerwona) 4 miesiące przed ocieleniem ma po pół litra mleka do tego jeszcze ma strasznie dużo strzępów <_< Co to możne być?

Zapalenie wymienia??

Witam :)

Też miałam przypadek taki że krowa cztery miesiące przed ocieleniem dawała po 8 l mleka dziennie! Kilka dni temu się ocieliła i co się okazało? Urodziła dwa zdrowe byczki :) :) Widać robiła zapasy dla dzieci :) :)

A teraz z innej beczki, Krowa ma termin wycielenie na początek czerwca a dziś od rana wisi jej z tyłka flak a"la pęcherz z malutkim wypełnieniem płynem(krew?) na dole. Może ktoś wie co ro może być? Czy ona poroni? Nic jej nie dolega, apetyt w pełni.

@Bogusia, ta krowa właśnie poroniła...

Tak......teraz już to wiemy...:(

Ale jak na wiek ciąży to "to" co z niej wypadło miało bardzo mały rozmiar-było wielkości buta. Po pełnych pięciu miesiącach to raczej cielę byłoby większe prawda? Na wszelki wypadek jutro weterynarz przyjedzie ją sprawdzić bo ponoć jest możliwość ze ciąża była bliźniacza i jeden zarodek się nie rozwijał. Mieliście takie przypadki?

U nas tak było, podczas porodu krowa normalnie się wycieliła ale nie odkleiło się łożysko więc wezwaliśmy lekarza który oczyszczenie wyciągnął a wraz z nim takie "coś" zwanego płodem było to wielkości telefonu może pilota do telewizora

Bogusia: Niech weterynarz zastosuje domaciczne wlewki antybiotyków i w miarę możliwości stosuj zapobiegawczo szczepionki (wibrioza). Krówka do zacielenie będzie gotowa po okresie 90 dni. Czy w stadzie są problemy z zacielaniem krów (nieregularne ruje i jałowość), zapładnianie sztucznie czy buhajem (ze swojego stada)?


Tak......teraz już to wiemy...:(

Ale jak na wiek ciąży to "to" co z niej wypadło miało bardzo mały rozmiar-było wielkości buta. Po pełnych pięciu miesiącach to raczej cielę byłoby większe prawda? Na wszelki wypadek jutro weterynarz przyjedzie ją sprawdzić bo ponoć jest możliwość ze ciąża była bliźniacza i jeden zarodek się nie rozwijał. Mieliście takie przypadki?


Płód na masie przybiera najwięcej w ostatnich dwóch miesiącach ciąży, właściwie to do bodajże siódmego miesiąca jest zarodkiem a nie płodem. Więc w piątym miesiącu ciąży nie byłby raczej większy niż but.

Tydzień temu wycieliła się krowa dwa tygodnie po terminie. Jest to już starsza krowa (10 lat) z różnymi deformacjami budowy (krzywe nogi, kręgosłup). Przed wycieleniem ok. 1,5 tygodnia słabo jadła i w tym czasie dostawała propiosan, gliceryne w mniejszych ilościach (zalecenia weterynarza) i raz miała kroplówkę. Wycielenie miała ciężkie - cielak był bardzo duży ponad 50 kg. ale zaraz po wycieleniu wstała wypiła drink i udoiliśmy siarę cielakowi. Jednak na drugi dzień była tak osłabiona że konieczna była kroplówka wzmacniająca na 4 dzień powtórka. Teraz po tyg krowa ma duże problemy ze wstawaniem i ciągle słabo je. Poradźcie co może jej dać - dawałem ostatnio jej fosfor jako wlewki i wyprowadziłem do stodoły żeby miała więcej luzu i w razie czego można ją byłoby podnieść jakby nie dała rady wstać

Może zbadać czy jej trawieniec jest we właściwym miejscu? Wg mnie oznaki wskazują na jego przemieszczenie, a wtedy właśnie żadne wlewki są nieskuteczne.

Wg mnie to krowa jest już wyeksploatowana(wiek), dobra rada--> nie zacielajcie już jej. U nas stare krowy niektóre nawet w wieku 8-9 lat idą na sprzedaż, zdarzało się często tak jak Ty opisujesz, a nawet czasem z gorszym efektem-->krowa już w ogóle sama nie mogła wstać.
Oczywiście to nie zależy tylko od wieku ale także od kondycji krowy>.

Pytanie dla hodowców, mam taki problem ocieliła ma się jałówka ok 4 tyg. temu i wszystko było ok. przez pierwsze 2 tyg. mleko oddawała szybko i dużo. Ostatnio na jednym strzyku ma jakiś ból ten strzyk jest trochę grubszy i żeby wydoić tą ćwiartkę muszę dłużej trzymać aparat na tym strzyku sera nie ma weterynarz polecił jakiś sprej ból zniknął ale mleko nie leci tak jak powinno co myślicie o tym i czy uważacie że z biegiem czasu strzyk dojdzie do formy? poz. :rolleyes:

Możesz kupić specjalny "dren", który spowoduje rozszerzenie sie strzyku i mleko poleci normalnie.
Użytkownik andrzej2110 edytował ten post 20 February 2010 - 09:40
Powód edycji Cytowanie poprzedniego posta
My dawaliśmy antybiotyk, normalnie zastrzyk w cycka i po paru dniach wszystko wracało do normy, często są takie rzeczy po wycieleniu. Tylko trzeba pamiętać żeby nie wydoić mleka z antybiotykiem z tego cycka

Jest taki zastrzyk w tubostrzykawce "Masti Veyxyym" on jest bezkarencyjny. Podaj w odstępie jednodniowym, możesz do tego jakąś tubkę z antybiotykiem. U mnie pomaga....

A ja mam pytanie o karencje : Lydium – KLP- na ulotce w sumie nic nie pisze o karencji-brak przeciwwskazań. Może ktoś stosował takie coś i jest bardziej zorientowany??

Lydium nie ma karencji możesz spokojnie stosować.

Mam problem od kilku lat większość cielaków jakie mi się rodzą to byki a chciałbym żeby były to cieliczki ostatnio słyszałem ze jest na to jakiś sposób??? Odrazu mowie ze nie chodzi mi o seksowane nasienie

Z tego co ja się orientuje to wszystko zależy od czasu inseminacji. Jeżeli na początku rui to powinna być jałówka a jak później to byczek. Gdzieś tak wyczytałem. Są jakieś chyba preparaty na na to by wiecje rodziło się jałówek ale pewny nie jestem.

Nie wiem jak ja " to " robię, ale mam ponad 70% żeńskich urodzeń, a od sierpnia 09 to tych cieliczek jest prawie 100% na 19 wycieleń.

O tylko pozazdrościć a jaka masz wydajność?? Zacielasz swoim bykiem czy z inseminacji i czy często ci krowy powtarzają??

U mnie tez nie ma problemu około 80% to jałówki
Nie stosuje seksownego nasienia i innych sposobów :)

A u mnie 80 % to byki też nie wiem co się dzieje już tak od kilku lat tak jest przechlapane :) mam krowy które są po 6-7 wycieleniach i przez całe życie nie urodziły ciełuszki pewnie jakieś pieprzone feministki

piotrek727 problemy są w każdej oborze, tylko dotyczą innych zagadnień. Od lat korzystam z inseminacji a naturalne krycie tylko u wyjątkowo opornych na sztuczne zapłodnienie. Wydajność to blisko 9 tys. i szybko rośnie.

No u mnie to rzadko która wytrzymuje 6 cielaka :) a co dopiero 7

U mnie tez od kilkunastu lat korzystamy z inseminacji a byk wkracza do akcji bardzo rzadko.
Siewca ile posiadasz krówek masz paszowóz??

Witam. Mam taką sytuację. Wczoraj ocieliła mi się krowa. Poród nastąpił tydzień przed terminem i może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby akcja porodowa nie rozpoczęła się nagle. Wyglądało na to, że krowa wycieli się po terminie. Krowa zupełnie nie "odpuściła". Oczywiście nie daje nic mleka. Z cielakiem też jest duży problem gdyż nie chce wstać, ma chyba jakieś zwyrodnienia stawów lub kości ( bardzo jest powykrzywiany). Jak myślicie, czy przyczyną tak nagłego ocielenia mógł być taki cielak? Dodam, że był niewłaściwie ułożony w macicy. Czy krowa powróci do normalnej laktacji?

Mam problem otóż krowa sama się doi założyłem jej kolczyk przeciw samozdajaniu ale ona dalej to robi. Teraz doi się językiem. Proszę o pomoc bo będę musiał ja sprzedać a to dobra krowa.

Jeśli masz taki kantar zakładany na głowę krowy to jej załóż i przymocuj na pasku od kantara co jest w okolicy pyska gwoździe. Dawno temu mój tata miał taki przypadek jak twój i zrobił tak jak ci opisałem i pomogło.

Dzięki, dziś tak będę musiał zrobić ;)

Mam pytanie, co robicie z mlekiem gdy go nie oddajecie do mleczarni?? Ostatnio zrezygnowałem z oddawania mleka i czasem się sporo zostaje

Bardzo dobre jest swojskie masło i twaróg :). Jeśli masz świnki to też je możesz poczęstować.

Cielaki już zauważyłem, że laskują to im mniej leje, a sporo noszę świnkom ;)

Witam wszystkim. Chciałem przedstawić mój problem. Jałówka ładna przed ocielenie jadła trawę, wysłodki, kiszonkę z kukurydzy, sianokiszonkę, siano i piła wodę. Urodziła byczka sama, i teraz w ogóle nie chce jeść apetyt ma jak 3 miesięczny cielak. Co zrobić dać jakieś witaminy lub coś innego proszę o odpowiedzi i jeśli to witaminy lub preparat proszę o o firmę i nazwę. Pozdro

To może być ketoza. Nie miałem takiego przypadku jeszcze więc nie mogę dużo się wypowiedzieć

Może po prostu zrzuca zęby u mnie tak było po jakimś czasie zaczęła jeść normalnie

Morze dojść do ketozy i ci padnie

W takich przypadkach mój tata leje ,,propical,, po tym podobno maja apetyt

Może to też być przemieszczenie trawieńca! Najlepiej skontaktuj się z lekarzem weterynarii.

Mówisz choromaniaku? :P

No tak mi się wydaje, miałem kiedyś coś podobnego
:P

Też kiedyś miałem taki przypadek... :P
@rumin dzwoń po równego z Szulborza :lol:

Jeżeli po wycieleniu straciła apetyt to na 80 % jest to przemieszczenie trawieńca. Tu tylko wet pomoże jeśli coś takiego umie wykonać, u nas kosztuje to ok.400 .

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi :P A jeśli jak david85 powiedział ze wyrzuca żeby to normalnie jej mordę otworzyć i zobaczyć? A jak ketoza to po ilu miesiącach zdechnie? A jak ma pomieszanie trawieńca to będzie trzeba ciąć ją , czy jakoś inaczej?

Jeśli ma ketoze to glikol powinien pomóc... Niedawno mi się ocieliła jałówka i też przez 3 dni mało jadła, ale na szczęście wróciło do normy

A teraz jej taki guz urósł. Jak by to powiedzieć na brodzie.

Napisze jak ja sobie z tym radze: zawsze mam problemy z jedzeniem krowy po porodzie. Ale nie radze od razu stwierdzać że to przemieszczenia trawieńca (raz przez ten zabieg zmarnowała mi się krowa ;[) lub ketoza. Od paru lat doszedłem jak i co- po wycieleniu leje od razu do pyska wapno, następnego dnia glikol a na wieczór drożdże spożywcze (jak by ktoś nie wiedział jak to się robi to 5 paczek rozpuszczamy w ciepłej wodzie) Ręczę głową że w 90% pomaga ;) u mnie nawet w 100%

Witam, jestem na tym forum nowy i mam problem z krową a mianowicie ocieliła się 2 miesiące temu weterynarz musiał przyjechać i wyjąć łożysko, za jakiś tydzień znów przyjechał bo przestała jeść zaaplikował leki od ketozy ale okazało się że to nie ketoza tylko zapalenie macicy, dostała antybiotyk i wszystko wróciło do normy później za jakieś 2 tygodnie po tym przestała znów jeść i znów był weterynarz dał jej środki zwalczające ketozę poprawiło się a teraz znów nie chce jeść a w szczególność pasz treściwych. Mam teraz dylemat czy ją sprzedać czy jeszcze coś próbować robić???

Daj jej drożdże tak jak opisał to macin87 "jak by ktoś nie wiedział jak to się robi to 5 paczek rozpuszczamy w ciepłej wodzie) Ręczę głową że w 90% pomaga ;) u mnie nawet w 100% " u mnie też to się sprawdza

A może jest to ochwat, gdyż może dojść do niego poprzez zapalenia macicy, wymienia i kwasicy żwacza, albo się za dużo najadłą treściwych. Krowa wtedy też nie chce jeść. Ale nie musi być to koniecznie, wiec my tutaj tylko polemizujemy

Dałem jej drożdże a wcześniej jeszcze napoiłem pójłem z sodą i jak na razie to widzę poprawę. Dziękuję za porady!!!


comp
problem z licznikiem i podnosnikiem problem z licznikiem i podnosnikiemproblem z rozrusznikiem w 2812 problem z rozrusznikiem w 2812Problem ze wspomaganiem!!! Problem ze wspomaganiem Zetor 6211problem z mf 255 prosze pomocy!!! help!!!Renault 110.54 problem z podnosnikeim!!! pomocy!!!! EHRProblem. Pilnie potrzebna pomoc!!!!Problemy z logowaniem na forum!!!
Cytat

Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie. Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916)
A mensa et thoro - od stołu i łoża (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa)
I mędrzec morze się pomylić.
DIABEŁ jest optymistą, o ile sądzi, że może ludzi uczynić gorszymi. Karl Kraus
I w którym momencie sięgnąć po żyletkę, by nie rozśmieszyć samego siebie?

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com