ďťż
 
Jałówka Jak ją ujeżdzić po pierwszym wycieleniu ?
Zobacz w‘tek
 
Cytat
I szatan może cytować Pismo. Herbert George Wells
Indeks Przodek xD Piłka nożna Hydraulika
 
  Witamy

Jałówka Jak ją ujeżdzić po pierwszym wycieleniu ?
Jak jest u was ten pierwszy raz!! z dojeniem jałówki .... :D



Z reguły to poskrom na kark trzy osoby to podpierania i heja. Pierwszy udój zazwyczaj przebiega bez problemu - szok jałówki sprawia że stoi spokojnie . Dopiero na drugi trzeci dzień pokazuje co potrafi. Ja nigdy przed porodem nawet nie próbuje jakiegoś masażu czy głaskania po wymieniu. Pare dni w poskromie i zwiększona obsada przy udoju i krówka łagodnieje. Niektórzy stosują metodę siłową , czyli manto przy każdym kopnięciu ale ja takich rzeczy nie stosuje

My jak jeszcze parę lat temu mieliśmy krowy to jałówkom i krowom zakładaliśmy taki poskrom
http://www.hodowlany...8/min/352_1.jpg

U mnie to jedna osoba zakłada sznurek na łeb i do posadzki (pysk aż na betonie), druga ręką za pachwinę od strony dojenia i jeszcze (to zależy od krowy) ogon do góry do karku (weterynarz tak podpowiedział ale nie każda krowa to lubi :D )



U mnie zdarzają się trudne przypadki ze czasami się odechciewa doić, gdy kopie to przywiązuje nogę go stanowiska na przeciwko długim sznurem wtedy nie kopie ma ogranicznik :P zdążają się takie ze noga nawet nie ruszy ale niestety nie za często.....

A u mnie praktycznie nie ma problemu w poprzednim roku na 10 przychodowanych tylko z jedna był delikatny problem, ale zazwyczaj Kantar na głowę delikatnie zblokować i jest po problemie, a czasem wystarczy ze jedna osoba postoi przy łbie krowy i już stoi spokojnie

U mnie w pracy poskrom, 3 osoby do pomocy i heja... Czasami udaje się samemu wydoić ale to rzadkość... Miałem taki przypadek z krową prawdopodobnie po drugim cielaku. Ocieliła się i trzeba było ja zdoić. Miała w jednym strzyku zapalenie i trzeba było jakoś ją zdoić. Gosposia po dwóch udojach sierdziła że ma dosyć. I zostałem sam. I po długich próbach udało mi się... Byłem spocony jak świnia...Ale ważne że udało mi się. A gdy gosposia zapytała mnie jak to zrobiłem...Odpowiedziałem: szefowo z krowami trzeba jak z kobietami, delikatnie :lol:

Nigdy nie miałem takiej jałówki żebym musiał ludzi do pomocy przy dojeniu wołać poskrom ewentualnie kółko w nos i to wszystko

U mnie zazwyczaj starcza przywiązana noga i blisko przywiązany łeb do koryta. Jak nie ma pola manewru to zazwyczaj się poddaje. Czasami jeszcze usiadłem przy korycie z kawałkiem knebla to już się poddawała. Ale kiedyś miałem krowę była uczulona na słońce w czasie upałów sierść jej wypadała i robiły się pęcherze na wymieniu. Nie dawała nawet linki założyć. I w tym przypadku nic nie pomagało nawet ostre manto. Ostatecznie poszła na rzeź bo cierpliwość się na nią wyczerpała wszystkie metody zawodziły.

U mnie jak się pierwszy raz ocieli to wiąże ja krotko u jakiegoś ogrodzenia i jedna osoba stoi obok z kijem i zawsze jakoś działało bala się krówka była wystraszona czasem mam gorzej z 3 letnia krowa niż z jałówka wtedy wiąże nogę z tylu do czegoś i stoi jakoś pozdro

U mnie to jest zrobione specjalne stanowisko ze jałówkę się wprowadza odgradza rurami i jedna osoba stojąca na korytarzu napycha ja na rurę co uniemożliwia jej kopanie noga od strony dojarza. Jeszcze się nie zdążyło żeby któraś była tak wredna żeby na stanowisku jej nie podoić. Raz miałem przypadek ze nie dało się utrzymać samemu to zawołało się parę osób do napychania to jałówka praktycznie w powietrzu wisiała :D hehe

U mnie to jest tak, jedna osoba doi i żadnej innej pomocy. Najpierw próbuje bez poskromu, jeśli jest spokojna to ok. Jeśli nie, to zakładany jest poskrom przeciwko kopaniu. A jeśli jest w nadmiarze niespokojna, próbuje skakać czy latać na boki wtedy kolczyk na lince w nochal i jest w miarę dobrze. Staram się raczej nie spuszczać manta, ale nieraz to niemożliwe ;)

U nas tylko poskrom bez porównania z innymi metodami :D i zawsze się udaje


U mnie to jest tak, jedna osoba doi i żadnej innej pomocy. Najpierw próbuje bez poskromu, jeśli jest spokojna to ok. Jeśli nie, to zakładany jest poskrom przeciwko kopaniu. A jeśli jest w nadmiarze niespokojna, próbuje skakać czy latać na boki wtedy kolczyk na lince w nochal i jest w miarę dobrze. Staram się raczej nie spuszczać manta, ale nieraz to niemożliwe ;)

Ja postępuje podobnie. Najpierw bardzo łagodnie bez pomocy poskromów, linek itp. Dopiero kiedy to nie pomaga to linka i głowę wysoko wiąże i po kilku dniach jest coraz lepiej.

A tak w ogóle to najlepiej przyzwyczajać jałówkę przed porodem do dojenia. Ja mam oborę uwięziową, więc ok 2 tyg. przed ocieleniem wprowadzam jałówkę na stanowisko między krowy, które się doją. Kiedy doję krowy trochę ją pogłaszczę, spróbuje złapać za wymię. Jałówka przyzwyczaja się też do odgłosu dojarki i tych wszystkich węży. I w ten sposób zazwyczaj jest spokojniejsza niż np. taka przyprowadzona prosto z pola.

Ja tez pierwsze próbuje na spokojnie pogłaszcze i spróbuje bez niczego a jak zaczyna świrować to jedna osoba z przodu kółko za nos i trzyma ją krótko i tak stopniowo codziennie coraz mniej i się uspokaja ale niekiedy dostanie raz czy dwa razy i spokój ale nie wolno straszyć lub walić krowy bez opamiętania bo wtedy to będzie jeszcze gorzej i wcale nie bezie można obok niej nawet przejść

Zawsze pierwszy raz doję jałówkę bez poskromu i przeważnie jest ok.
Niespokojna staje zazwyczaj przy kolejnych udojach.
Wtedy zakładam poskrom w miarę mocno i daję jej się wyszaleć, to wystarcza.
Są też jednak wyjątki, które trzeba doić z poskromem nawet miesiąc.
Zawsze jednak jałówkę opanuję jednoosobowo. :D

Pisząc "poskrom" - macie na myśli poskrom - laskę? Jak to się zakłada i czy nie ma niebezpieczeństwa przewrócenia się krowy, złamania nogi itp.?

Ja zakładam taki poskrom jak zaprezentował @funkmaster1993 jest naprawdę dobry tylko jałówka musi się do niego przyzwyczaić parę minut wiercenia prób kopnięcia nogą i się uspokaja ale wiadomo jak jest wymię całe opuchnięte i obolałe i do tego jałówka jakaś wściekła to żaden sposób nie jest idealny ale poskromy bardzo ułatwiają dojenie

Ja mam takie pytanie. Kopiliśmy niedawno krowę jakiś miesiąc temu. Piękna krowa i spokojna. Była z cielakiem, gdy odcięliśmy cielaczka to okazało się ze nie da się jej wydoić bo kopie, nawet nie da się bardzo dotknąć. I co mam zrobić trzymać ja jeszcze jakiś czas dokupi cielaczek ja zdają czy sprzedać już teraz?? Dodam jeszcze ze cielaczek ma jakieś 6 tygodni.

Jeżeli kupiłeś krowę tzn że jakoś poprzedni właściciel musiał ją jakoś wydoić. Spróbuj metod które są zapisane powyżej. U mnie żadna krowa nie wygrała. Tylko najlepiej jej nie bij bo może być jeszcze gorzej.

U nas robimy tak że jeden trzyma za nos jak to nie pomaga to lina przez grzbiet zaraz za przednimi nogami i skręcamy. Na koniec maja mamy do cielenia hf-kę, straszna dzikuska nie da się dotknąć ciężko ją odczepić przy wypuszczaniu na łąkę tak sie miota. Czuje że będą z nią duże problemy.

Mi to się wydaje ze ona była sprzedana właśnie z tego powodu.....bo jest młoda krowa..... nic coś się spróbuje...

Słuchaj a ty młody rolnik jesteś? A nie masz kogoś starszego bardziej doświadczonego? Ja 2 lata temu miałem z 1 krową wielki problem. Ja ja trzymałem, mama doiła ale i tak się strasznie stawiała. Ale po poradach dziadka musiała się poddać. Tak ją uwiązaliśmy ze praktycznie ruchy nie miała i w końcu ustąpiła.

Ja się jeszcze uczę...... Mam doświadczonego ojca w tych sprawach..hehe.... ojciec myśli ustawać jakaś klatkę żeby ja wprowadzać na dojenie..... Tak to jest bardzo spokojna krowa a jak przychodzi do dojenia to nogi na ziemie nie stawia tylko trzyma w pogotowiu to kopnięcia....

Próbowałeś tego co pisałem wcześniej z tą liną?

Ja tez mam jedno tako młodą.
Zakłada się klucz w nos i poskrom.

A nie lepiej podać leki uspokajające koszt 30 zł ale chociaż bezpieczny udój dla nas i dla zwierzęcia

Nie cytujemy ostatniego posta
Użytkownik lysyrolnik edytował ten post 12 May 2009 - 20:37
U nas jeśli jałówka kobie to kolko w nos albo przykładamy jej deskę do kręgosłupa i nie potrafi się wyprostować wiec nie kopie B) wszystkie sposoby można wykorzystać byle by tej krowy nie bić bo może być jeszcze gorzej :)


A nie lepiej podać leki uspokajające koszt 30 zł ale chociaż bezpieczny udój dla nas i dla zwierzęcia

Nie cytujemy ostatniego posta

I co później za każdym razem dawać zastrzyk przy udoju? Przecież ta krowa da mniej mleka niż jest ten zastrzyk wart...

Ja tam jak mi się jałówka ocieli to zawsze stoi przy ścianie wtedy tata podczas doju ją do ściany przyprze żeby się nie rzucała a ja ją doję albo zakładam jej kantar i wiąże ją do rurki nad stanowiskiem też nie ma prawa się ruszyć :D :D :D :D


comp
Pierwsze modele RC w ofercie Agro-Modele.plJakie są u Was ceny cieląt? byczki i jałówki raczej nie mięsneBrak pierwszego biegu Fendt 612 lSaPierwsze Kolanko Prawidłowie rozpoznanieCZY KUPOWAC JAŁÓWKI 100% HF,,karłowata" jalowka - czy zacielac?problem z jałówką dyszenie Gdzie się podziała siec ?!?!?! Pomocy!!!
Cytat

Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie. Henryk Sienkiewicz (1846 - 1916)
A mensa et thoro - od stołu i łoża (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa). (separacja małżeństwa)
I mędrzec morze się pomylić.
DIABEŁ jest optymistą, o ile sądzi, że może ludzi uczynić gorszymi. Karl Kraus
I w którym momencie sięgnąć po żyletkę, by nie rozśmieszyć samego siebie?

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com